<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277</id><updated>2011-04-21T22:24:20.258+02:00</updated><title type='text'>Blog of UnHappy traceur. Whose make me smile ?</title><subtitle type='html'>Hi. Tutaj miał być jakiś wstępny tekścik. Olać.&lt;br /&gt;
Blog jak blog. O tym, co się wydarzyło etc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;

Pozdro 4shg, traceurs n' good girls ;)</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>11</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-116457238130212223</id><published>2006-11-26T21:14:00.000+01:00</published><updated>2007-04-13T16:53:13.194+02:00</updated><title type='text'>End of Traceur.</title><content type='html'>Już od jakiegoś czasu myślałem nad tym i podjąłem prostą, acz radosną decyzję - &lt;b&gt;zamykam &lt;i&gt;Blog of UnHappy traceur&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Nie będę się szczególnie rozpisywał w tym, kończącym działania tego adresu, poście, więc przejdę do rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaśmina próbowała napisać 20 powodów, dla których miałem nie zamykać bloga (heh). Udało jej się wymyślić jedynie 18 punktów, które każdorazowo skomentuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;1. cyt. "Jako, że tutaj lubię się rozpisywać"- ponieważ lubisz się tam rozpisywać*&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - może i lubie, ale monolog, jaki stosuję na blogu i w moich myślach mogę przeprowadzić :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;2. Ponieważ ja i jak wynika z komentarzy- nie tylko ja- kocham czytać tego bloga.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - jeśli ktokolwiek "kocha czytać" to niech sobie znajdzie inny podmiot do wykonywania tej czynności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;3. Ponieważ, tam naprawdę możesz wyrazić siebie.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Siebie to ja wyrażam podczas swojego życia. Zawsze jestem sobą i to w sobie cenię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;4. Ponieważ ludzie Ci bliscy mogą się dowiedzieć czegoś o Tobie.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - "ludzie mi bliscy" widzą mnie na codzień i znają od urodzenia :P o istnieniu bloga czy jego adresie nie mają pojęcia, poza tym nic nowego by się nie dowiedzieli :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;5. Dzięki komentarzą- Ty możesz dowiedzieć się czegoś o innych.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Tego samego dowiaduję się podczas dialogu z drugą osobą. Ten przekaz jest o tyle lepszy, że umożliwia rozszerzenie wymiany poglądów/zdań i to w kilkukrotnie krótszym czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;6. dzięki komentarzom możesz się dowiedzieć tego co inni o Tobie myślą.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Patrz wyżej :P Poza tym, to, co inni o mnie myślą albo sami to mówią, albo wnioskuję to z ich stosunku do mojej osoby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;7. Widać, że lubisz rozpisywać się o pk- to jest dobre miejsce, żeby podzielić się wiadomościami, spostrzeżeniami i wynikami&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Owe wiadomości i tak pozna każdy, kto choć raz wybierze się with me na trening. Nic nie ukrywam, a wręcz przeciwnie - lubię dzielić się wiedzą, jeśli drugiej osobie zależy na poznaniu tematu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;8. Lubisz siedzieć przy kompie- i to pisanie powinno sprawiać Ci radość, tym bardziej, że robisz to naprawdę dobrze.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - &lt;b&gt;NIE LUBIĘ SIEDZIEĆ PRZY KOMPIE!!!&lt;/b&gt; Nie wiem dlaczego, ale już takie zdanie ludzie sobie o mnie ubzdurali. Muszę to sprostować. Nie lubię siedzieć przy kompie. Kocham spędzać czas poza domem, gdzieś w dalekich, spokojnych lasach czy parkach, sam z myślami... Lubię wyjść pobiegać... a co do kompjuterów... kiedyś zacząłem uczęszczać do Planetarium, na zajęcia matematyczno-astronomiczne. Jako, że odbywały się one w pracowni komputerowej, to trzeba było jakoś umieć obsłużyć stanowiska. No i wyszło, że łatwo przyswajam wiedzę na ten temat. Później rozwinąłem swe umiejętności w tej dziedzinie, doszła znajomość języków programowania webowych oraz wykonywalnych i niezależnie gdzie jestem, ludzie uważają mnie za maniaka komputerowego. Siedzę przed kompem, bo to jest mój jedyny sposób na realizowanie siebie... każdy dąży do spełnienia swoich marzeń, a to jest mój sposób... potrafię coś zrobić, a &lt;i&gt;programowanie&lt;/i&gt; to jedyna rzecz, którą potrafię, więc z tą czynnością są związane moje marzenia... dużo rzeczy chcę zrobić, a spędzanie czasu przy komputerze to jedyna możliwość ich realizacji...&lt;br /&gt;Trudno to wyjaśnić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;9. Ja założyłam bloga, ponieważ Ty mnie zmotywowałeś swoim, i może zmotyujesz więcej osób.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - hahaha, dobre. To, czy ktoś założy blog jest jego wyborem. Mój blog do niczego nie zmusza, czy narzuca wykonanie jakiejś czynności. Poprostu sobie jest. Sam dla siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;10. Tam możesz wyrażać swoje zdanie o klasie i znajomych, oraz o sprawach, "które leżą na sercu"&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - to samo mogę zrobić gdzie indziej :P a wynik będzie ten sam, lub nawet lepszy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;11. Można się z niego dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy o np. neonach&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - tego samego można się dowiedzieć np. na Wikipedii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;12. Ty wiesz, że masz świetny pogląd na świat- powinieneś się nim dzielić- dla samego siebie.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Pogląd na świat mam zwyczajny. Rzeczywisty. Jedyne co w nim swojego to neutralność. &lt;i&gt;Jest jak jest, nic nie zmienię, ale mam swoje zdanie którego będę się trzymał.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Ciekawie sformułowane: "&lt;i&gt;powinieneś się nim dzielić- dla samego siebie&lt;/i&gt;" - robię to zawsze i wszędzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;13. Ty mówisz, że pk- to jest coś w środq, i że większość tego nie rozumie, to jest super, że dla Ciebie nie jest to dodatkowe zajęcie- tylko styl życia. Dzięki Tobie inaczej zaczęłam postrzegać pk.- to dobrze. Myślę, że taki był trochę Twój cel.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Owszem, taki był mój cel. To, czym jest sztuka przemieszczania się, jaką jest Parkour, czuje każdy, kto na prawdę go "trenuje". I to jest najważniejsze. Co z tego, że inaczej to postrzagasz? Nic z tego nie wynika. I tak, w rzeczywistości, KAŻDY, który nie trenuje, nie wie czym jest, nawet jeśli ktoś inny mu to uświadomi. Rekacją jest wyśmianie lub przyjęcie do wiadomości. Tylko, że nic więcej. Parkour trzeba poczuć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;14. Jeśli masz jakieś negatywne zdanie na jakiś temat- to przecież blog to jest najlepsiejsze miejsce, na wyrażanie własnych poglądów.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Własne poglądy wyrażam, kiedy przyjdzie miejsce i pora, ale jednocześnie nie ukrywam się z nimi. Co do negatywnych opinii, to zwykle są one spowodowane czyjąś osobą. Zwykle "informuję" ją o swej postawie do niej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;15. Bo posiadanie bloga to fajna zabawa.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - Żadna zabawa, a strata czasu, który można poświęcić na treningi lub kontynuowanie prac...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;16. Ja nie byłam na wystawie starych tramwajów- i gdyby nie Twój blog nie dowiedziałabym się co na niej było i ile straciłam.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - IMO nikt nie stracił. Tracą tylko osoby, którym na danych rzeczach zależy. Gdyby osobie zależało na tym, to od dawna by wiedziała co się dzieje i gotowa byłaby równie od dawna :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;17. BALONIKI&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - WTF ? noob.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;18. Ty masz wyjątkowo ciekawe pomysły związane z umieszczaniem na blogu różnych linków i zdjęć. (np. z Małego Księcia)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; - te pomysły nie są moje. Ja je tylko upubliczniłem. Jeśli ktoś chce znależć coś ciekawego, musi poprostu być "na bieżąco" w środowisku, w którym się znajduje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i to by było na tyle :)&lt;br /&gt;Pozdro for ziomalz, parkur-menów i parkurówek ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Przed końcem najbliższego tygodnia usunę blog :) Pozdrawiam.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;edit: piątek 13 (.04.07 r.) -&amp;gt; a jednak nie usunąłem :P a sobie czytajcie, loł mańki (pzdr, Maniek ;)) xD.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-116457238130212223?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/116457238130212223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=116457238130212223' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/116457238130212223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/116457238130212223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/11/end-of-traceur.html' title='End of Traceur.'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115964481287256219</id><published>2006-09-30T21:32:00.000+02:00</published><updated>2006-10-03T17:58:37.103+02:00</updated><title type='text'>School raport.</title><content type='html'>&lt;div style="margin:0px;padding:0px;font-weight:bold;text-align:center;"&gt;W e l c o m e &amp;nbsp;E v e r y b o d y &amp;nbsp;X D&lt;/div&gt;Hmmm właśnie wcinam Liona i postanowiłem coś tam nabazgrać ;)&lt;br /&gt;Tak sobie pomyślałem, że to trochę wstyd raz na miesiąc coś tutaj zostawiać po sobie... więc może dwa razy na miesiąć xD ? Jako, że dziś mamy ostatni dzień września, to coś napiszę... a myślę, że tego będzie niemało :)&lt;br /&gt;Co ja tam miałem... aa no właśnie... między innymi mini-raport z trzech ostatnich tygodni w szkole, moje opinie co o niektórych, troszkę o pk (jak zawsze) i pewnie coś jeszcze się tam znajdzie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od czego by tu zacząć... A może pochwalę się xD&lt;br /&gt;Kiedyś, daaaawno, daaaaaaaaaaaaaaaawno temu kupiłem na Allegro dwa neony... Jako, że tutaj lubię się rozpisywać, powiem co to jest :) Neon, taki popularnie spotykany podczas tuningu różnych rzeczy, jest to nic innego, jak długa, biała bądź przeźroczysta rurka, na której krawędziach umieszczone zostały dwie bardzo jasne diody. Światło z LEDów rozchodzi się po rurce, a widz otrzymuje ciekawy dla oka efekt.&lt;br /&gt;Przykład neona:&lt;center&gt;&lt;img src="http://img91.imageshack.us/img91/4263/128902990gk8.png" alt="" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;No i takie dwa neony kiedyś sobie podkleiłem pod nadstawkę na biurku, na której jest monitor. Od czasu do czasu kabelki podłączyłem do PCa, by sobie popatrzeć na fajny efekt. Ale cały czas nie "instalowałem" tego do kompa na stałe. Dlaczego? A po co ma cały czas się świecić? U mnie w głowie był pomysł, co do wykonania to było trochę gorzej. Ale ostatnio wziąłem się... w garść xD i postanowiłem zrobić co trzeba. A mianowicie poszedłem z Mr. AQQ do Leroy Merlin'a (Lerła Merlę xD) i m.in. dzięki jego radzie kupiłem 3m kabla sześcio-żyłowego (0,5mm) YTDY za 3,60 :) No i kabel leżał w pudełku.&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img217.imageshack.us/img217/5643/led3cb7.png" alt="" style="float:left; margin:0px 3mm 0px 2px;" /&gt; A ja postanowiłem potestować co innego... razem z neonami, kiedyś kupiłem 5 jasnoniebieskich diod. Z nimi dostałem 5 oporników (rezystorów) o mocy 4.7 k&amp;Omega; (0.25W) no i fajnie.&lt;center&gt;&lt;img src="http://img170.imageshack.us/img170/9678/opornikpg5.png" alt="" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś już wziąłem jedną z LEDówek i podłączyłęm do kompa... cyba do 6V... a może do 12... a kto by tam pamiętał xD... no i chodzi o to, że nie zapaliła się. No i po takich "testach" odpuściłem sobie zabawę z diody elektroluminescencyjnymi xD&lt;br /&gt;Ale ostatnio chęć na diody znów mnie "&lt;i&gt;najechała&lt;/i&gt;". Zacząłem czytać różne arty w necie no i spróbowałem znowu. Więc wziąłem diodę (tą co kiedyś), kulturalnie podczepiłem rezystor do anody, i wczepiłem do molexa, a dokładnie anodę do 5V gniazda (czerwony kabelek), a katodę do napięcia odwrotnego (czarny kabelek). No i nic. Po chwili &lt;i&gt;pomyślunku&lt;/i&gt; postanowiłem ponowić tą czynność z inną diodą. I co? &lt;b&gt;Udało się!!!&lt;/b&gt; Przyczyna prosta: kiedyś na diodę dałem za duże napięcie i... spaliła się. Zresztą później nie miałem co robić, to wziąłem taką fajną baterię 9V i sprawdzałem jak od niej diody się palą. I co najlepsze... podczepiłem najmniejszą diodę jaką posiadałem (i najmniej prądożerną - 3mm czerwona) bez oporników i ku mojemu zaskoczeniu jedyna różnica była w tym, że dioda zamiast czerwienią, świeciła na jasno pomarańczowo :) A jak podłączyłęm niebieską diodę (5mm) również bez oporników, to przez moment poświeciła na na prawdę jasno-błękitny kolor i... spaliła się. Jedyne co, to przez takie niemałe napięcie (9V, kiedy dioda standardowo wymaga 3V) świecił się przewód zasilający na czerwono :)&lt;br /&gt;Fajne są takie testy :)&lt;br /&gt;Ale BTW, no to już wiedziałem, jak co trzeba zrobić, by dioda paliła się. A mój plan dotyczący neonów był prosty - podłączyć neony do przełączników hebelkowych dwu-pozycyjnych (on/off). Zrobić sobie prosty panelik do kompa, na którym byłyby w/w przełączniki i dioda, sygnalizująca stan napięcia.&lt;center&gt;&lt;img src="http://img99.imageshack.us/img99/9333/hebelkowykc2.png" alt="" style="margin:0 0 3px 0;" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;Przełącznik hebelkowy dwu-pozycyjny&lt;/small&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Najgorzej było z tym panelikiem... ale jakoś mi się udało. Poszedłem do komórki, znalazłem starą płytę i przy pomocy brzeszczotu (kupionego w Leroju za 90gr.) wyciąłem sobie dwa kawałki. Złączyłem je kątownikiem meblowym (40x40x15 - 60gr.), zrobiłem trzy otwory (6mm, 6mm i 3mm) na diodę i przełączniki (otwory wywiercane ręcznie :/) plus kilka na kątownik i jakoś wszystko upakowałem. Jedyne co, to okablowanie wszystkiego i umieszczenie w PC sprawiło mi większą trudność. Chodzi i o to, że lekkie zetknięcie kabli o innych napięciach i komputer robi się off :/ Już przypadkowo tak wyrąbałem sobie profil z Mirandy (trzydniowy - bo trzy dni wcześniej zrobiłem backupa profilu)... wogóle teraz by włączać kompa muszę lecieć na przedłużaczu do innego gniazdka sieciowego, bo to za PeCetem przez moje "roboty" najprawdopodobniej uszkodziłem. Jak mi się będzie chcieć, to zobaczymy co tam siedzi ;)&lt;br /&gt;PS Fajne uczucie, jak gdzieś tak 230V cię porazi XD Ja przypadkowo dotknąłem metalowych pręcików wychodzących z przedłużacza podpiętego do gniazdka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm no i chyba to byłoby na tyle, jeśli chodzi o moje "elektorniczne" podboje xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam pojęcia, co tam jeszcze napisać, więc może dam ten mini-dziennik, który zawiera moje spostrzeżenia, na temat minionych rzeczy...&lt;br /&gt;Wychodzi, że notuje od &lt;b&gt;11 września&lt;/b&gt;, więc lecimy...&lt;br /&gt;To był poniedziałek... Moja klasa robi się coraz gorsza... na wstępie opiszę, że poglębia się mania grania... tym razem Krawiec kogo się da wkręca by grał w eRPeGa 3D (Lineage2), i przekabacił Elfa, Klocka, Nowaka, Olka i pewnie jeszcze tam kilka osób... ehhh dobijają mnie ludzie tacy jak on... widzą jedynie grę... nic więcej... reszte mają w dupie... zero kultury, i wogóle moja klasa jest okropna. Np. tego samego dnia na polaku Lewy sobie kilkukrotnie głośno &lt;i&gt;pryknął&lt;/i&gt;, nawet "&lt;i&gt;przepraszam&lt;/i&gt;" nie powiedział, a nasza wychowawczyni popatrzyła na niego z politowaniem i zostawiła to bez komentarza... Albo na religii... Krawczyk zaczął lizać swoją nogę... to chyba świadczy o jakiejś chorobie... mówi, że robi z siebie debila kiedy chce... a wychodzi, że już robi to automatycznie. Przepraszam za słownictwo, ale jego zachowanie, krótko mówiąc, wkurwia mnie. Ma wszystko gdzieś, lekcje odrabia od święta, zwykle kiedy ma przerwy w dopływie netu. A jak lekcji nie odrabia, to idzie do szkoły i spisuje od kogo się da.&lt;br /&gt;Ehh straszne... co tam jeszcze tego dnia się wydarzyło... Aaa już wiem... religia, ksiądz mówi do Darka, by schował empetrójkę, a ten że zaraz. Ksiądz do niego podchodzi, Darek mu daje playera, ks. tak patrzy na wyświetlacz, chuchnął dwa razy i wytarł o sutanne, po czym oddał właścicielowi. Rozbroiło to mnie xD Grzesiek siedzący obok Darka pokazał księdzu, a on również obejrzał jego playera xD Poprostu śmiech ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;12.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tego dnia mieliśmy za jakąś lekcje zastępstwo. Dokładnie WF. Z nami, na boisku, ćwiczyły dziewczyny z jakiejś pierwszej klasy. Po co ja to piszę? Znów o kulturze "młodych". Jakaś gnojówa, co się strasznie wozi, flugała ile mogła, na kogo mogła, m.in. na nauczycielkę, bo jej ćwiczyć zabroniła (bo ta sama sobie wyszła z boiska &lt;i&gt;do toalety&lt;/i&gt; i musiała siedzieć na ławce); na Dominikę, bo wcześniej dała jej do trzymania telefon, na inne dziewczyny, jak znalazła telefon to zadzwoniła do kogoś i też do niego flugała, później Góralskiej wciskałą, że matka dzwoniłą, tej nauczycielce też nabluzgała... wogóle pełna kultura. Jak ją widziałem kilkukrotnie na korytarzu, woziła się &lt;i&gt;jak taczka z jednym kołem&lt;/i&gt; (co z tego, że taczka ma jedno koło xD), albo gadała, że z kimś tam ma po szkole solówę... Po prostu szkoda słów... a to chłopcy są źli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;13.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84_Programisty" target="_blank"&gt;Dzień Programisty&lt;/a&gt;... tylko Qsiak pamiętał, i jeszcze raz dzięki za życzenia :) A tak to nikt o mnie nie pamiętał :/&lt;br /&gt;A tak wogóle poszliśmy do botanika, było spoko, Marcin uwiecznik swoim k700i jak Ahmed przedostaje się na teren ogrodu ;) Było spoko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;14.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tego dnia biegaliśmy 7 kółek wokół boiska. Podobno to 900m. Ja wiem jedno: cienki czas :/ ~3.50 czy jakoś tak... nie pamiętam... przynajmniej wszystkie kółka robiłem tak samo, równomiernie rozkładając siły ;)&lt;br /&gt;Sylwka nie było, pewnie dla tego, że miał urodziny (czyżbym tylko ja pamiętał ;)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;15.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Hmm co tam było... na pewno był jakiś dziwny breht z Jaśminy, Dominiki, Olka i Szczepana na matematyce (jeszcze nie wiadomo z czego... ;)).&lt;br /&gt;Ale głównym wydarzeniem tego dnia miał być spontanicznie zorganizowany After Sunset :) Wszystko zapowiadało się dobrze, ale lipa wyszła bo było nas tylko czterech - ja, Qsiak, Wiewiór i Bubu. Ale i tak było spoko. Poskakaliśmy m.in. ma tzw. Mojrzeszu, na standardowych miejscówkach, troche balance na "&lt;i&gt;płotku&lt;/i&gt;", później poszliśmy na stoły, gdzie spotkaliśmy Małego Sczurka z kolegami (ekhm... oni &lt;span style="color:red;"&gt;prawie jak&lt;/span&gt; trenowali xD) oraz jakiś innych gostków trenujących. Któryś z nich zrobił Verticala na drzewie, to Stachu też ;) Jak któryś z nich zrobił Wallflipa z dwóch kroków, to Stachu też zrobił Verticala na drzewie XD hehehe ;)&lt;br /&gt;Ogólnie było spoko. Skończyło się koło 22 (rozpoczęliśmy o 19).&lt;br /&gt;After Sunset = po zachodzie słońca, a nie w środku nocy ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;18.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;To, co dziś zapamiętałem, to gest Krystiana (Sicina) po rozgrzewce na sali (WF). Podszedł do mnie i powiedział "&lt;i&gt;Ty to na prawdę dobry jesteś.&lt;/i&gt;" - fajnie coś takiego usłyszeć, pomimo swojej niepełnosprytności xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;19.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Hmmm była Chemia, na której studentka zrobiła kartkówkę (może i ładna, ale jakoś niezbyt fajna, jeśli chodzi o osobowość :/ ). Kartkówkę można olać (jak wszystko), ale mało brakowało, a bym stracił mojego GBC z Yellowem :/ Bo na chemii pykałem sobie, i zostawiłemgo w podstawce w ławce (bo takie fajne ławki mamy). Przyszedłem po dwóch godzinach i na szczęście nadal tam był :)&lt;br /&gt;Co tam jeszcze... poszedłem do qmpli z klasy Qsiaka, usiadłem obok nich, no a oni pykają na konsolach... Jeden na GBA (w Super Mariana), inny na GBA SP (w Simsy), a ja na swoim GBC odpaliłem Poki i zacząłem pykać :) W pewnym momencie obok nas stanęła nauczycielka od Bioli i ze zdziwieniem przyglądała się naszemu zajęciu ;) Gdy zapytałem ją, która konsola jest najładniejsza, odpowiedziała, że (oczywiście) moja xD.&lt;br /&gt;Dziś także skapnąłem się, że Elf nosi aparat na zęby. Dobrze wiedzieć ;)&lt;br /&gt;Hmm również jako jedyny zauważyłem błąd na kartkówce z matematyki :)&lt;br /&gt;Hmm co tam jeszcze... aha co Elf mnie rozbroił... z czegoś tam Jaśmina się śmiałą, a chłopaq do mnie, że ona się brehta, &lt;i&gt;jakby ją ktoś &lt;!--w dupę rżnął--&gt;...&lt;/i&gt; (wykomentowane ;))&lt;br /&gt;No i ostatnie... jak zwykle o mojej "&lt;i&gt;cudownej&lt;/i&gt;" klasie... nie mają szacunku do nikogo. No, skoro ich starzy są niewiadomo jak nadziani, to nie znaczy, że mogą sobie pozwalać na wszystko. Tym razem nabijali się z osób roznoszących ulotki. Sam kiedyś w tym siedziałem, i powiem, że to fajne zajęcie. Zwiedza się Łódź, poznaje okolice, można szukać miejscówek do skakania i jeszcze Ci za to płacą. U mnie w klasie to jest coś śmiesznego. To czemu nie nabijają się z robot ich rodziców, jeśli je wogóle mają?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;20.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tym razem moja &lt;i&gt;ulubiona&lt;/i&gt; klasa będąc na boisku, obgadywała kogo się da. Dokładnie reprezentacja męska (?) - Szczepan, Olek, Krawiec i Elf. Na początku zaczęli obgadywać chłopaków, później Olek, taki doświadczony &lt;i&gt;parkourowiec&lt;/i&gt; próbował uczyć reszte jakiś trików. Widać pełen profesjonalizm.&lt;br /&gt;No nie jest XMA (trickz), żeby tak się zachowywać. Dla mnie to było "bolące". Bo jednak to nie jest Parkour. Nie dla mnie. To jest coś, co siedzi w środku. Ale mało kto to rozumie :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;21.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tego dnia, na polaku wybierane były osoby reprezentujące klasę w samorządzie szkolnym. Dostałem 2 głosy! Niech ja się dowiem, kto na mnie głosował, to już im powiem do słuchu ;)&lt;!--&lt;br /&gt; a wogóle info dla chłopaków ;) ktoś mnie poinformował, że panna J.Ch. nosi bieliznę w kratę i jabłka xD --&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;23.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tym razem, z rana pojechaliśmy do Łasku, bo chrześniak mamy miał 18 urodziny :/&lt;br /&gt;Ale jest ten plus - zanim wyjechaliśmy z Łodzi, widziałem wiele fajnych miejscówek. Jadąc na Pabianice, przed rądem Lotników Lwowskich jest fajne przejście przy poczcie i kilka innych miejsc - w pobliżu EC2 (jak sądzę Elektro-Ciepłowni nr 2). W Łasku i po drodze też było dużo fajnych miejsc. M.in. w miasteczku dosłownie za Łodzią (zapomniałem nazwy :/ ) widziałem fajny budynek ;)&lt;br /&gt;A jak przyjechaliśmy, poszedłem z Sushim do Manufaktury, do budowlanego sklepu, i kupiłem suwmiarkę, brzeszczot i resztę gratów xD&lt;br /&gt;I wogóle dowiedziałem się, że ten chrześniak robi w łódzkim sklepie &lt;a href="http://www.papcomputer.pl" target="_blank"&gt;PAP Computer&lt;/a&gt; ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;24.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Byłem z Sasiem w Galerce, na pokazie samochodów marki Ferrari :) Zarąbiste. A Ahmed szpanił, że poszedl z jakimś kolegą do M1 bo tam byli strong-mani &gt;.&lt; .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;27.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;W budzie nic specjalnego, poza WFem, na którym mnie i kilku chłopakom, Pani Góralska pozwoliła skakać w dal z dziewczynami... no i ja wziąłem rozbieg, troszkę szybki jak na mnie, i postawiłem nogę, którą się wybiłem za daleko, i zamiast do góry poleciałem do przodu, wyrżnąłem się, i głową oraz ręką pojechałem po drewienku oddzielającym piaskownicę od betonu... nic mi nie było, poza tym, że rozciąłem sobie skórę nad okiem, rozwaliłem brodę i łokieć ;) Elf jako jedyny widział to wszystko i powiedział, że miałem lądowanie a la struś (łeb w piasku a nogi w górze xD). Spoko.&lt;br /&gt;Co tam jeszcze... poszedłem na infę, dałem newsa na &lt;a href="http://ldzpk.ovh.org" target="_blank"&gt;łódzkim portalu&lt;/a&gt; o filmie Krecika i Miloxa na &lt;a href="http://www.parkour-videos.com" target="_blank"&gt;Parkour-Videos&lt;/a&gt; i nagle dzwoni Stachu. Mówi, że idziemy na Tęczę. Więc co? Schodzę z pecka, żegnam się z wszystkimi i biegiem lecę w stronę krańcówki szóstki na Bałutach. Spotkaliśmy się na skrzyżowaniu Wojska Polskiego i Spornej, i po chwili tam wsiedliśmy do 57. W autobusie sprzedałem ziomkowi bilet na 30min, a ja 10min zostawiłem dla siebie. No i na jednym z przystanków wsiedli kanarzy. Hehehe. Zobaczyłem jednego, to wyjąłem bilet i skasowałem. No i podszedł do nas jeden, Stachu pokazał bilet, ten powiedział, że jest dobrze, a na mnie spojrzał i powiedział, że nie wie co ma ze mną zrobić, że niby nawet jak ma bilet to też może wypisać mandat i takie inne bzdety. Wogóle z tymi biletami to jest tak, że niby jak oni wsiadają to też kasuję swoje bilety (żeby była godzina) no i porównują z godziną odbitą na bilecie sprawdzanego. I że niby co z tego, że miałem taką samą godzinę jak jeden z kanarów etc. Kilkukrotnie kanarek prosił mnie o legitymację, ale że jej nie miałem to się zniechęcił. Zapytał tylko do jakiej szkoły chodzę i powiedział, bym tak więcej nie robił ;) Jaki wniosek: skoro nie mam dokumentu, potwierdzającego moje dane personalne, to dają spokój. Mówi się, że niby wyprowadzają ludzi z autobusu... gdyby tak zrobili, to długo by ze mną (i pewnie ze Stachem również) nie pogadali. Wkońcu po coś mamy nogi, nie xD ?&lt;br /&gt;Wysiedli przy Fabrycznym, a my jedziemy dalej. Przy Poczcie Głównej pogadałem z kierowcą (od dawna tak miłego człowieka nie spotkałem), sprzedał mi bilecik na 30min (za 1,50zl, z którego mieliśmy niezłą zlewę, bo ten bilecik był troszeczkę "długi" xD) i wogóle powiedział, że w te 30min na loozie dojedziemy do krańcówki. Spoko było. No i wogóle to do końca nie wiedzieliśmy jak na tą Tęczę dojechać, to kulturalnie podszedłem i zapytałem czy gdzieś tam w pobliżu krańcówki jest ulica Karpacka, kierowca od razu załapał, że jedziemy na Salę i od razu powiedział co i jak. Spoko gostek. Wysiedliśmy z autobusu i kierowaliśmy się w stronę światła :) i to dosłownie. Coś wogóle Wiewiór stracił odwagę ;) W busie bał się kierowcy o co kolwiek zapytać, a później jak szliśmy Karpacką i weszliśmy na teren jakiegoś ośrodka sportowego pod nazwą "&lt;i&gt;Karpacka&lt;/i&gt;", nie był pewien, czy to jest Tęcza. Nie chciał nawet zapytać ochroniarza, czy to to ;) Ale nie było takiej potrzeby, bo ktoś tam trochę dalej zrobił Airbaha (czy jak to tam się pisze) ;)&lt;br /&gt;Podeszliśmy bliżej, a tak MsK, Gregorii i reszta chłopaków ;)&lt;br /&gt;Godzinę czekaliśmy na rozpoczęcie, wogóle jeszcze spotkaliśmy Kaczora i Wojtka ;)&lt;br /&gt;Weszliśmy o 19.30 ustaliliśmy z gościówką, chyba z Rosji, że dziś robimy 1,5h za 7zł, no i jakoś spoko było :) Od razu na początek poszliśmy na pianki, po chwili odważyłem się zrobić Backflipa, który mi wyszedł za drugim razem, później fronty, raz butterflya do gąbek zrobiłem, a raz chciałem side, ale się bałem :). Zrobiłem Speeda na wysokości gdzieś okolo 130cm i różne takie ;) Wiewiór ma rzecz do nauczenia się... king to railflip xD Zobaczymy jak mu to wyjdzie ;)&lt;br /&gt;Szybko było, wróciliśmy samochodem z rodzinką Stacha i ogólnie spox.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;29.09.&lt;/b&gt;&lt;a name="maly-ksiaze"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dzień wczorajszy. Omawialiśmy na polaku "Małego Księcia". Wszędzie chłopaki widzieli podtekst seksualny. Np. cytat:&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- Jak się to robi? - spytał Mały Książę.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siedzisz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, ta trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej...&lt;br /&gt;&amp;nbsp;(...) O czwartej będę podniecony i zaniepokojony: poznam cenę szczęścia! A jeśli przyjdziesz nieoczekiwanie, nie będę mógł się przygotować... (...)&lt;br /&gt;W czwartek tańczą z wioskowymi dziewczętami. Stąd czwartek jest cudownym dniem! (...)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Albo takie fotki:&lt;center&gt;&lt;img src="http://img201.imageshack.us/img201/7859/malyksop5.jpg" alt="" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img201.imageshack.us/img201/2710/prince1eo4.jpg" alt="" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&gt;.&lt; Poprostu lipa.&lt;br /&gt;Ale na szczęście dzień nie taki zły ;) Razem ze Stachem poszliśmy poskakać z jakąś niby treniącą dziewczyną ;) Niby wymagająca, ale wie, czego chce :) Zobaczymy, co będzie potrafić podczas częstszych treningów ;) Buźniej dołączył Buba i jakoś 3h zeszły ;)&lt;br /&gt;Jak byliśmy przy płotku przygniotłem sobie co najcenniejsze (lekki poślizg na trawie przy próbie speeda :/ ).&lt;br /&gt;No i uploadnąłem pełne zapisy rozmów co do afery kasetowej xD.&lt;br /&gt;Oto linki:&lt;div style="text-align:center;margin:2px;border:0px;"&gt;&lt;a href="http://video.google.pl/videoplay?docid=-4422376613340473124&amp;hl=pl" target="_blank"&gt;Teraz My - Taśmy Prawdy - część 1&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   &lt;a href="http://video.google.pl/videoplay?docid=8717563290275817280&amp;hl=pl" target="_blank"&gt;Teraz My - Taśmy Prawdy - część 2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   &lt;a href="http://video.google.pl/videoplay?docid=-898096485938877291&amp;hl=pl" target="_blank"&gt;Teraz My - Taśmy Prawdy - część 3&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   &lt;a href="http://video.google.pl/videoplay?docid=-7212795499410211645&amp;hl=pl" target="_blank"&gt;Teraz My - Taśmy Prawdy - część 4&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;   &lt;a href="http://video.google.pl/videoplay?docid=5018671728996331308&amp;hl=pl" target="_blank"&gt;Teraz My - Taśmy Prawdy - część 5&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;30.09.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Czyli dziś ;) Dzień minął powoli, głównie na pisaniu notatek na blog ;)&lt;br /&gt;Byłem dziś z Bubą w parkach i manufakturze, spisałem cenniki &lt;a href="http://overground.com.pl/?co=art&amp;id=26" target="_blank"&gt;napojów energetyzujących&lt;/a&gt; ;)&lt;br /&gt;Ogólnie lajtowo spędzam czas... dziś sobie przygniotłem rękę :/ Ale olać ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro planuję iść z chłopakami na drewniak. Muszę Backflipa popróbować xD&lt;br /&gt;Aha dla osób, które jeszcze dziś przeczytają to mam cynk, o galerii starych tramwaji :) Info &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3653491.html" target="_blank"&gt;tutaj&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://www.kmst.mpk.lodz.pl/25latkmst.htm" target="_blank"&gt;tutaj&lt;/a&gt; ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co tam jeszcze... skoro przeszedłem na tematy czysto treningowe, to nie mam co pisać... &lt;br /&gt;Nudy, wypady na miacho jakoś lecą :) Teraz, co jakiś czas, udaję się na Tęczę, tylko krucho z cashem :/&lt;br /&gt;Szkoda. Ale przecież pk trenuje się nie tylko na sali :)&lt;br /&gt;Ostatnio częściej po śledziu chodzę, robię mankeya na wysokości pach i czas jakoś leci. Muszę się przejść kilkukrotnie po śledziu i poszukać nowych miejscówek. Już widziałem kilka fajnych drzew i miejsc do jumpów ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co tam jeszcze... może na koniec co sądzę o niektórych osobach z mojej klasy...&lt;br /&gt;Na początek Szczepan... zrobił się bezczelny, nie szanuje nikogo :/&lt;br /&gt;Krawca nie będę opisywać, bo szkoda. Ostatnio strasznie pomiata słabszymi. Uwziął się na Trzeszcza :/&lt;br /&gt;Olek. Wielki mastaha. Wozi się :/&lt;br /&gt;Wogóle nooby u mnie w klasie...&lt;br /&gt;Jeśli mam opisywać dziewczyny, to dajcie mi info i nazwiska ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muszę jeszcze napisać list na polaka... ehhh... i trochę roboty na pecku mam... trzeba wreszcie posiedzieć nad stroną naszej pracowni w Planetarium, nad silnikiem CMSa na nowy projekt &lt;a href="http://overground.com.pl" target="_blank"&gt;OverGroundu&lt;/a&gt; i wyglądem &lt;a href="http://ldzpk.ovh.org" target="_blank"&gt;łódzkiego portalu&lt;/a&gt;... Chłopaki coś się opierniczają xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;@&lt;b&gt;edit&lt;/b&gt; next day:&lt;br /&gt;Literówki poprawione, przynajmniej tak mi się zdaję, i dziś z rana byłem w Śledziu na zajezdni. Old School Tramwajz xD Była dwuwagonowa "zerówka", był jeden wagon do przejazdów, inny podobny z podczepionym wagonem "L" (do nauki prowadzenia tramwaju) - fajny, z dwoma pulpitami xD. Były również dwa techniczne, pług śnieżny i jeszcze coś tam ;)&lt;br /&gt;Wypstrykałem 24 klatki na moim aparacie, myślę, że jak wywołam te ciekawsze, to je wrzucę :) I wogóle fajnie - 5h w tramwaju :) Aaaa no i widziałem (ale nie jechałem) starym Jelczem. Mnie się podobał. Jeździliśmy od zajezdni, do zajezdni... m.in. byliśmy na Stokach, Widzewie, Żabieńcu i różnych takich :)&lt;br /&gt;Suszi ze mną pojechał i wie jak było ;) A ja myślę, by zapisać się do KMST (Klubu Miłośników Starych Tramwaji) :) Może być ciekawie...&lt;br /&gt;Aha &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,3655768.html" target="_blank"&gt;tutaj&lt;/a&gt; macie krótkie info :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115964481287256219?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115964481287256219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115964481287256219' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115964481287256219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115964481287256219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/09/school-raport.html' title='School raport.'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115764784112429033</id><published>2006-09-07T18:50:00.000+02:00</published><updated>2006-09-09T14:14:17.150+02:00</updated><title type='text'>Przemyślenia. Filozofia.</title><content type='html'>Eh wreszcie mi sie zebrało na pisanie... Kilka rzeczy się wydarzyło przez okres od ostatniego posta... ale uff... po kolei... hmm... od czego by tu zacząć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy pisałem ostatniego posta na blogu miałem trochę roboty... No i &lt;a href="http://overground.com.pl/" target="_blank"&gt;OverGround&lt;/a&gt; doprowadziłem do porządku ;) Fajnie, że takim portalem "opiekuję się"... ;) Zrobiłem ostatnio google playera, upgrejd wszedł z poprawą buga w ankietach i godziną dodania newsa ;)&lt;br /&gt;A ostatnio dostałem admina na &lt;a href="http://www.pklodz.xt.pl" target="_blank"&gt;www.pklodz.xt.pl&lt;/a&gt; - MsK chciał zrobić porządek na stronce, a że "się znam" to dostałem prawa ;)&lt;br /&gt;Teraz Philipek mnie dręczy co to pewnej strony... spokojnie, zdążę... Ale najpierw trza zrobić website Pracowni Komputerowej Planetarium Łódzkiego... To właśnie jest miejsce, w którym dużo się nauczyłem, zawiązałem znajomości i ogólnie jest full wypas :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niby tej w/w roboty sporo, ale mój dostępny czas przy kompie zmalał o 47h tygodniowo :/&lt;br /&gt;Będzie trudniej...&lt;br /&gt;Ale te czasowe ograniczenia spowodowane są rzeczą oczywistą - szkołą. Porąbany plan... w poniedziałki lekcje do 14:00, we wtorki i środy do 16:00, a w czwartki i piątki do 15:00 :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale co najgorsze... Nowy rok szkolny, nowa trójka klasowa... w zeszłym roku byłem skarbnikiem... i jakoś to szło... i w tym roku miałem być także... już wszystko było powiedziane... niby miałem być...&lt;br /&gt;No i na wychowawczej zrobione miały być tzw. "wybory". Nasza Pani wychowawczyni wymyśliła, żeby każdy na kartce podał trzy nazwiska, "do których ma zaufanie", wie, że "dobrze (dana osoba) spełni się jako przewodniczący" etc. I co? ZOSTAŁEM PRZEWODNICZĄCYM ;( ;( ;( ale bym sobie poflugał, ale nie wypada. No a teraz wyjaśniam. Jak powszechnie uważano (ja też tak myślałem) z "najpopularniejszej" grupki ludzi, według ich chęci zostaną wybrane dane stanowiska. I jaki numer nam wycięła nasza Pani? Okazało się, że nada stanowiska wedle głosów - najwięcej głosów otrzyma przyszły przewodniczący, następnie jego zastępca i po nich skarbnik. No i zapewne te kilka osób (20 na 27) - które oddały na mnie głos chciały bym znów cash trzymał... a tu mi numer wycięli :/ no a nawet jak powiedziałem Pani, że nie chcę być przewodniczącym usłyszałem "Nie chcem, ale muszem. Dostałeś wotum zaufania. Klasa cię wybrała. Już za późno by się wycofać" czy jakoś tak. Wogóle lipa, trza będzie się naradzić z chłopakami. Bo Ardian (specjalna zmiana imienia) dostał 18 głosów i został zastępcą, a Szczepan dostał rangę Skarbnika z 12 głosami. Coś minę miał nie tęgą. Trza będzie się z nimi zgadać i poprosić o powtórkę "wyborów", by teraz była stosowna rubryka propozycji na skarbnika i dwie na przewodniczącego. Lub coś tym podobnego :/&lt;br /&gt;A wogóle jeszcze przed tym pani (panna?) Jaśmina zapytała czy skarbnik nie mógłby zostać ten sam, kilka  osób dołączyło do pytania, a polonistka, że "Aaa to się jeszcze zobaczy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eh, co tam dalej... klasa jaka była lipna, taka jest. Ale lekkie zmiany nastały. Opiszę wszystkich po kolei ;)&lt;br /&gt;1. Bardziej morde drze.&lt;br /&gt;2. Chyba inny fryz? Poza tym, została oświecona. Ave Wędrowycz hehe.&lt;br /&gt;3. Wreszcie naprawiła okulary (pewnie tego by nie zrobiła gdyby nie Biologiczka ;))&lt;br /&gt;4. Nowe buciki, fason stary :P&lt;br /&gt;5. Znów shoes nju, tym razem białe.&lt;br /&gt;6. Jakoś bardziej luźny :P (niewiele) i chyba kolejne zdobycze doszły w ogejmje.&lt;br /&gt;7. Znoobiał. (proszę o wpisanie w komentarzach, jak się zmieniłem po wakacjach)&lt;br /&gt;8. Lekko obniżony ton głosu, poza tym sqmywanie świata wokół bez zmian (jak nie było, tak nie ma).&lt;br /&gt;9. Poprawa zdrowia, już nie taki cihy hehe&lt;br /&gt;10. Inny fryz ?&lt;br /&gt;11. Zmian niezaobreswowano XD&lt;br /&gt;12. [brak danych]&lt;br /&gt;13. Fryz zmieniony. [smiech] Loczki? Albo nie dba o siebie XD. Nie zebym cos mial...&lt;br /&gt;14. Lekko uspokoił się. Lekko.&lt;br /&gt;15. Po wakacjach więcej się publicznie wypowiada ;)&lt;br /&gt;16. Urosła XD&lt;br /&gt;17. Plecak prawdziwie męskich kolorów (pomarańczowy), a tak to nic nju&lt;br /&gt;18. Znów ciuhy z kropa (omg) i nowe telefony. I po chusteczkowo co?&lt;br /&gt;19. Skejcik hehe&lt;br /&gt;20. Jaki był, taki był :P Teraz bardziej się boi uciekać z lekcji :P&lt;br /&gt;21. Inny fryz?&lt;br /&gt;22. No, ten to sobie loczki zrobił ;) I chyba pałki zmieniły o nim zdanie&lt;br /&gt;23. Podkęcił z lekka fryz :P yyy w drugą stronę..?&lt;br /&gt;24. (stary 25.) Zmian niezaobreswowano XD&lt;br /&gt;25. Zmian niezaobreswowano XD&lt;br /&gt;26. Juz nie klocek ;)&lt;br /&gt;27. Hmm czyżby chciał zacząć się golić :&gt;&lt;br /&gt;28. Chyba inne uczesanie. Nie znam się XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i to tak z grubsza XD (ale mi ten smile się podoba XD XD XD XD XD)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej kontynuując temat szkolny... &lt;br /&gt;Chodzi mi o tzw. "kocenie" czyli "zabawa" polegająca na wykonaniu zadania.&lt;br /&gt;IMvhO to jest debilizm i czysta głupota. Nie rozumiem, po co to jest. Może się znajdzie ktoś, kto mi to uświadomi. Widzę takiego chłopaka, podchodzi do innego, z niepewnością i lekkim lękiem odwraca się w poszukiwaniu nauczyciela, a gdy go nie widzi, rozpoczyna bardzo intelektualną wymianę poglądów. W skrócie każe komuś coś wykonać. No i qrwa co z tego ma? Że jak przyjdzie co do czego to ma przejebane u nauczycieli? Bo nie widze co z tego mógłby mieć. A jeszcze takiemu młodemu stracha napędzi. Ja to przynajmniej wiem co robię... wybrałem znajome gim., nie tylko, że dobre, to jeszcze praktycznie wszędzie ziomy, "skocił" mnie mój sąsiad, jeśli to tak można nazwać. Miałem zmierzyć zapałką odcinek ~10cm. Brecht ;) I git :)&lt;br /&gt;Ale powiem coś, co muszę powiedzieć. Moje gimnazujm na prawdę jest dobre. Dlaczego? Bo odkąd siedzę w tej budzie, tj. 2 lata, to jeszcze ani razu nie widzałem, by ktoś komuś groził (np. jak tego nie zrobisz, czy jak powiesz nauczycielowi, to [np.] masz wpier* [albo] głowę ci w kiblu spuścimy). NIGDY. Jedyne co to, "&lt;i&gt;tylko nie mów nauczycielowi&lt;/i&gt;". Pierwszaki i tak nie mówią, i ma to swoje dwie strony: dobrą i złą (jak zawsze). Plusem jest to, że po koceniu, ten kto wymyślił nie ma przesrane. Minusem natomiast jest wiara, że jeśli coś zrobi publicznie to ma przesrane. Zwykle tak nie jest, bo poprostu i tak nie ma nic z tego, a można się narazić.&lt;br /&gt;W skrócie, w moim gimnazjum nie spotkałem się z zastraszaniem. Tylko przekonanie jest błędne. Bo wszyscy myślą, że oberwie się im, jak czegoś nie zrobią. A w normalniejszych gim tak &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt; jest.&lt;br /&gt;Ja chodzę do Gim3, ale my sis, która jest ode mnie o rok młodsza, wybrała Gimnazjum nr2. I co? Dziś chciały ją skocić dziewczyny. I to dwukrotnie. Raz miałą ćwiartką zapałki zmierzyć rękę, czego nie zrobiła, a drugim razem skakała na pieniążku. A co jest najlepsze... i najgorsze jednocześnie... dziewczyny z tamtej szkoły groziły jej, że głowę jej spuszczą w kiblu. Czyli jest grożenie... Wogóle my sis wraca z budy, dzwoni do mom ze łzami w oczach, z dialogu skapnąłem się o co chodzi... no i wyszło, że ona boi się tych dziewczyn! Że znów będzie miała coś robić. Ble ble ble i rozmowa się rozwijała, dowiedziałem sie kilku rzeczy... więc uruchomiłem swoje znajomości (special thanks for 3mc3dw4 and his brother) ;) i wymyśliliśmy prosty plan - jak coś, była już kocona przez koleżanki mojego ziomka. No i niby okej, póżniej się dowiedziałem, że ona myśli, że jej groziły te "znajome dziewczyny"... omg... a najlepsze, że później się okazało, że ona wkońcu skakała na tym pieniążku, czyli była już kocona. Gdy to jej uświadomiłem, chyba przestałą "srać w gacie" ;)&lt;br /&gt;To tak z grubsza :)&lt;br /&gt;Aha i mam prośbę: to, co tu przeczytaliście zachowajcie dla siebie bądź rozmawiajcie o tym ze mną (tj. twórcą posta). Chodzi mi głównie o to, jak jest w naszej szkole - co do grożenia (podkreślam, że &lt;u&gt;nie wykluczam takich ewentualności&lt;/u&gt;, acz się z takimi sytuacjami &lt;u&gt;nie spotkałem&lt;/u&gt;) - może się zdażyć iż z taką opinią zacznie się grożenie... tak na przekór... lepiej, by tak nie było :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Dodam, że jak będzie dobrze, to jutro się wyjaśni, czy skarbnik will back... Idzie w dobrą stronę :)&lt;br /&gt;A wogóle, co na serio było niemiłe, pewien nikomu nie znajomy Grzegorz D. napisał moje nazwisko przez "ó" (!), pewien Łukasz K. dla jaj - co nie było miłe - napisał my lastname przez "f" (zamiast "w"), a dwie noobiarskie dziewczyny napisały ny nick na kartkach. I pewnie ze złą interpretacją liter :/&lt;br /&gt;Ehhh.. lipa...&lt;br /&gt;Edit: JEST! UDAŁO SIĘ! NIE MA CO OPISYWAĆ! ZNÓW 3MAM KESZ ;)&lt;br /&gt;(choć jak nauczycielka zapytała dziś klasę, kto chce bym został przewodniczącym, podniosły się 4 ręce - po co nie wiem, na 99,9% dla jaj).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wogóle w Łodzi jeździ osiem fajnych &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35153,3592864.html" target="_blank"&gt;autobusów&lt;/a&gt;, a dziś przy my miejscówce widziałem oto poniżej przedstawiony autobus. Linia &lt;a href="http://www.mpk.lodz.pl/rozklady/Podstawowa/0053/0053t002.htm" target="_blank"&gt;53&lt;/a&gt; XD.&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://bi.gazeta.pl/im/9/3590/z3590159G.jpg" alt="graffitybus" /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i teraz poruszę temat, dla którego kilka osób tu zagląda...&lt;br /&gt;Chodzi o pk... Nie zamierzam się szczególnie rozpisywać, ale opisać to muszę.&lt;br /&gt;Przez wakacje, dużo zrozumiałem. Między innymi sposób myślenia Sebastiena. Jeśli nie wiesz, o co chodzi, to Foucan kojarzony jest jako twórca free runnu (a Belle parkour) - i to, i to, to to samo. W rzeczywistości to on razem z Davidem stworzyli swobodne bieganie, a później przez różnice poglądów rozeszli się. Sebastien swój bieg nie traktuje wyłącznie jako coś "widocznego". Zajmuje się różnież jego filozofią. Dobry artykuł o tym możecie przeczytać &lt;a href="http://overground.com.pl/?co=art&amp;id=6" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;tutaj&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, do czego wszystkich namawiam.&lt;br /&gt;Foucan wyznaje pogląd "&lt;i&gt;Żadnej przemocy, żadnego współzawodnictwa, żadnych grup, żadnych kierowników&lt;/i&gt;"... i właśnie o to mi chodzi. Przez wakacje zrozumiałem, że grupa, team czy squad, jak to się mówi, to jednak nie dla mnie. Podczas zbiorowisk, zlotów czy innych dużych akcji jakoś nie czuję się najlepiej. Jeszcze nie podjąłem decyzji, co zrobię, ale nie wykluczam odejścia z PKR. Chłopaki dadzą sobie radę ;)&lt;br /&gt;Ja na serio odnalazłem siebie podczas samotnych biegów, wypraw w głąb czy wręcz przeciwnie - peryferie Łodzi. Nikt mnie nie goni, mogę robić co chcę, wszystko jest zależne tylko ode mnie. Rozwijam się sam w sobie. Wokół cisza i spokój. Trudno to wytłumaczyć.&lt;br /&gt;Na koniec przytoczę cytat: "&lt;b&gt;Najważniejsze jest to, by nauczyć się podążać własną ścieżką, kierować się intuicją, robić postępy krok za krokiem&lt;/b&gt;"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ehhh... ja to jestem zdolny. Ostatnio (4.09.) dokręcałem na siłe reverse'a bo mi nie wyszedł i noga wpadła w dziurę przy której rosły "lekko" ostre krzaczki (końcówka płotka przy zajezdni in śledź) i pociąłem sobie nogę :) Dwie otwarte rany - jedna długości ~15cm, druga ~3cm :)&lt;br /&gt;A wczoraj (jak zresztą dziś również i zamierzam co dzień), przed szkołą poszedłem na moją super exxtra miejscówkę - mały płotek i kolumny w bramie przy ulicy Uniwersyteckiej 46/48 (ja to miejsce znalazłem XD prawa zastrzeżone ;) a tak wogóle, to całe podwórko jest zarąbiste). No i zrobiłem niby zwykłego tica od kolumny, złapałem się płotku i dwo handem przez niego. I co najlepsze? Tak się wybiłem (przez niski płotek), że na jakieś ułamki sekund zawisnąłem nad nim (tym ogrodzeniem), a później spadłem na beton. Niby nic szczególnego, gdyby nie to, że odruchowo wyprostowałem rękę (w łokciu) i nią chciałem się zasekurować. Coś mi nie wyszło. "Wbiłem" rękę w beton. I od wczoraj mam problemy z jej zginaniem. Dziś jest lepiej ;) Chyba AQQ ma rację - nadwyrężyłem mięsień (czy coś co się znajduje w łokciu). Wczoraj poszedłem z Ahmedem i właśnie Panem AQQ do manufaktury, bo niby miała być tam wystawa "Dzieci w kosmosie" czy coś. I co? Jedyne co, to pozostałości po wystawie (która oficjalnie miała trwać do 15 października) - dokładnie zdjęcia. Ah obejrzeliśmy i ju. No i przez prawie 2h rozmawialiśmy. Oj różne były tematy :) Polityka, policja etc... Co do pierwszego wymienionego tematu - musiałem to napisać: ja to Giertycha nic nie mam! Facet może i coś chce dobrego dla dzieci. A co do mundurków, to nic nie mam :) Dlaczego? A bo (niektóre) dziewczyny lepiej będą wyglądać (:&gt;), a spodnie zawsze można poszerzyć i wydłużyć (hehehe)... Mr. AQQ oświadomił mnie, po co w rzeczywistości wprowadzone mają zostać mundurki (ich zastosowanie). Każda szkoła będzie miała własny fason bądź jakiś inny znak rozpoznawczy (plakietkę, emblemat). Dzięki czemu łatwo będzie można z dala ujrzeć (rozpoznać) ucznia kupującego alkohol czy to papierosy w pobliskich sklepach. Albo wtedy znikną dilerzy narkotykowi ze szkół (bo w niektórych tacy się pojawiają). Why? Przecież nie będą mieć mundurku :P&lt;br /&gt;Co do policji, to głównie był poruszany temat prawa (np. porównywaliśmy polskie prawo z amerykańskim)... doszliśmy do ciekawych wniosków :) tj. zostaliśmy wreszcie oświeceni :) Np. amerykańscy policjańci mają pozwolenie na strzelanie. U nas w kraju trzeba złapać bandytę, a strzela się tylko w sytuacjach krytycznych. Słynne amerykańskie "&lt;i&gt;Freeze! Police!&lt;/i&gt;" w błędnym polskim tłumaczeniu "&lt;i&gt;Stać, policja&lt;/i&gt;". Freeze = zamarźnij. Jeśli tego nie zrobisz, policjant może do ciebie strzelić. Proste? I skuteczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do free runu... Chciałem poruszyć temat, który ostatnio stał się wiadomy. Ludzie zaczynają nas ograniczać. O co chodzi? Takie "Hydro": postawili ochroniarzy, by nas przegoniali, tabliczki informacyjne o zakazie wstępu i wogóle. Dalej: na manhattanie ludzie sobie nas nie życzą. M.in. bo "psujemy donice".&lt;br /&gt;Ehhh.. dalej: na Kamińskiego, tam, gdzie są niebieskie barierki (przejście dla niepełnosprawnych) umieszczono tabliczkę "Zakaz wstępu". Co się dzieje to ja nie wiem. Brakuje tylko informacji "nie dotykać" na poręczach :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i ostatnie rzeczy co do pk... jeszcze przed napisaniem wcześniejszego posta (przed 23 sierpnia) spotkaliśmy (ja z Trzepaxem) Ciamka i Eddiego :) Zrobiliśmy przerwe przy skakaniu przy przejściówce przy ulicy Żwirki. Eddie wspomniał, że podłoże gdzie chcemy skakać jest stabilne ;)&lt;br /&gt;A tak wogóle to chyba łódzki girlzz pk żyje ;) Kiedyś z Sushim szliśmy do Geant'a w manufakturze, i (może mi się tylko zdaje, ale) widzieliśmy dwie dziewczyny, które palm spina robiły!&lt;br /&gt;Ale i tak mało jest ćwiczących dziewczyn :(((&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i teraz coś, co chyba mi leży na sercu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat chyba wiadomy... dziewczyny... ostatnio tak sobie myślałem i myślałem i doszedłem do wniosku, że mam aż 2 koleżanki! hehehe. Niby nic ale zawsze ;) Szkoda, że jedna z nich rozmawia wyłączenie pisemnie (gg/sms). Lęk? Pewnie tak. Ale i o tym myślałem ostatnio. Znalazłem przyczynę: poprostu siarą jest gadanie ze mną. Kto by gadał z niedość że pałą, to jeszcze brzydką. No więc sprawa jasna. Jakoś przeżyję. Ale ten mankament na temat mojej urody mnie męczy... tyle wokół pięknych dziewczyn... ehhhh... wczoraj usłyszałem podczas przechadzki po szkole, że jedna piękna uczennica ma anoreksję. Przynajmniej tak to wyglądało (jej dialog z wychowawcą etc.)... qrde, choroba ciężka :/&lt;br /&gt;Osobiście znam ze dwie naprawdę ładne (imvvvho) dziewczyny w moim wieku... ale przynajmniej porozmyślać sobie fajnie... dlatego próbuję ograniczać bycie w miejscach publicznie obleganych przez płeć na prawdę piękną, np. w Galerii Łódzkiej, Manufakturze, Piotrkowskiej i tym podobnych... Ciężko tak nie myśleć o dziewczynach, nie spoglądać za pięknymi, stylowo bądź przyciągająco ubranymi... Oczywiście, są gusta i guściki... Skromne, stylowe dziewczyny mnie osobiście się podobają. Ale różnie to jest.&lt;br /&gt;Ale ale... po kolei... nie wiem, jak inni mnie postrzegają, ale chyba jednak mój poziom rozumowywywania wykracza poza 14 lat. Zdaje mi się nawet, że w jakimś większym stopniu jestem dojrzały psychicznie. Właśnie ta "dojrzałość" pozwala mi nawiązywać kontakty ze starszymi od siebie chłopakami, z którymi świetnie się dogaduję. Jednym z takich ziomali jest Wiewiór, który ma 16 lat (o dwa roki ;) starszy), i podczas jednej z rozmów doszliśmy do interesujących rzeczy. Stachu, gdy miał 14 lat nie miał rzadnej dziewczyny i myślał, że coś z nim nie tak. Teraz baaardzo przyjaźni się z pewną panienką, są ze sobą i rzadnego "oficjalnego proszenia o chodzenie" nie było. Dlaczego w wieku 14 lat nie miał dziewczyny? Bo miał do nich takie samo podejście jak ja: szacunek. Nie szukał dziewczyny tylko do lizania czy coś, żeby po kilku dniach "zerwać chodzenie" lub sth (something) w tym rodzaju. Dłuższa znajomość... - to jest to. Ale zrozumieją to nieliczni. Tylko ci, który umysłowo dojrzali (?). A takich 14-latków (i nie tylko) mało. Jeśli chodzi o dziewczyny w tym wieku to sprawa jest prosta - ze świecą szukać dojrzałych. Z moich &lt;u&gt;rzadkich&lt;/u&gt; obserwacji wynika, że one szukają przystojnych i ładnych chłopaków, z którymi mogłyby się pokazać. Innych przykładów nie znam. A szkoda :/&lt;br /&gt;Archiwum rozmowy ze Stachem, możecie przeczytać &lt;a href="http://dj-prog.webpark.pl/stachu_arch.htm" target="_blank"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Podsumowując: ten dialog ze Stachem trochę mnie podbudował, pozwolił oderwać się myślami (jak się okazało, chwilowo) od tego tematu. Ale ta "chwila" minęła. Zaczęła się szkoła, ładnych (a może i pięknych) dziewczyn trudno nie zauważyć ;( &lt;br /&gt;Ja już nie wiem, co mam robić. Utwierdzam się natomiast w jednym przekonaniu: to nie pech, to nie los, jest źle, a lepiej nie będzie. Starać się o piękności nie warto, bo po co skoro zawsze szanse są równe zeru? :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To by było na tyle tego posta... na koniec tematu dodam, że na Festiwalu w Sopocie, organizowanym przez TVN, jedyne co było warte oglądania to piękna prowadząca, Magda Mołek...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Jeśli to przeczytała jakaś dziewczyna, prosiłbym o komentarz. Tak wogóle to miałem tą część zaszyfrować, ale po odpowiednim przerobieniu nadaje się do powszechnej publikacji... Pzdr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS2 (edit): no, trzeba napisać kilka &lt;b&gt;sprostowań&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do 3mc3dw4&lt;/b&gt; - co do mojej klasy - wiesz już, że takiej klasy byś nie chciał :P&lt;br /&gt;Oficjalnie oświadczam, że &lt;b&gt;do &lt;u&gt;nikogo&lt;/u&gt; nic nie mam&lt;/b&gt;. Owszem, są osoby które swoim zachowaniem nie przedstawiają się najlepiej, ale to już inna bajka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do Damiena&lt;/b&gt; - po primo, to są różne gusta i guściki. Po drugo, to jeśli wg Ciebie blog to system komentowania dwóch zdań to jesteś w błędzie. Owszem, prowadzenie tzw. "internetowego pamiętnika" zwykle ogranicza się do kilku zdań. Ale imho jest to głupota, tylko zapychanie miejsca na serverach trzymających dane. To, że "czasem" się rozpiszę, to moja sprawa. Są ludzie, którym nie chce się czytać tak dużych ilości tekstu (średnio ~15kb). Jest to ich sprawa. Blog prowadzę dla siebie, umieszczam tutaj moje przemyślenia, i nie wiem, czy ktoś tu zagląda czy nie. Nie wiem, jakie opinie o mnie wyciągają czytelnicy. Czasem chciałbym to wiedzieć, ale tak się nie da...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do Krzychasa&lt;/b&gt; - eh, gdybyś przeczytał moje posty, byś znał odpowiedź na wszystkie zadawane mi pytania. W tym poście masz odpowiedź "&lt;i&gt;Czy trenuję?&lt;/i&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do Jaśminy&lt;/b&gt; - jak chcesz o coś zapytać, to może ułóż porządnie pytanie :P To po pierwsze. Po drugie, to tak, jesteś jedną z tych dwóch koleżanek. I wiesz dlaczego? Zaraz zrobię małą listę &lt;i&gt;stanowisk&lt;/i&gt; z opisami :P&lt;br /&gt;&lt;div style="padding: 2mm; border: 1px solid #cccccc; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Przyjaciel&lt;/b&gt; - osoba do której można mieć bezgraniczne zaufanie&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Ziomal&lt;/b&gt; - tutaj wyróżnia się dwa znaczenia. Pierwszym jest słownikowe, oraz takie jakie znają nasi rodzice. Ziomal to osoba z tego samego podwórka. Obecnie ukształtowało się znaczenie coś pomiędzy kumplem, a przyjacielem. Zapewne to przez filozofię kultury hip-hop (w skrócie: slumsy, przyjaciele z podwórka z którymi np. jeździło się na deskach czy inne tym podobne rzeczy, później ta przyjacielska więź  etc.).&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kumpel&lt;/b&gt; - osoba z którą można pogadać na loozie ;) Nie ma stracha hehe ;)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kolega&lt;/b&gt; - ktoś kto czasem zamieni słówko na tematy nie tylko szkolne.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Znajomy&lt;/b&gt; - osoba, z którą np. witamy się przez uścisk dłoni (a niekoniecznie ją pamiętamy), czy spotykamy ją od czasu do czasu, albo łączą nas rzeczy o jednej tematyce.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Znajomy (z widzenia)&lt;/b&gt; - ktoś kogo już kojarzymy, spotykamy go co jakiś czas i być może coś o nim wiemy :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;To chyba sprawa jasna :P Aha drugą koleżanką jest Małgośka z podstawówki, którą pozdrawiam ;)&lt;br /&gt;A no i &lt;i&gt;zrzekłem się tronu&lt;/i&gt; bez wahania. Po 1. nie chcę rządzić ludźmi jak wspomniałaś. 2. To nie &lt;i&gt;stanowisko&lt;/i&gt; dla mnie. Nie mam takiego charakteru. Jestem skromnym, cihym i wstydliwym, drobnym koderem. 3. To klasa wybrałą przewodniczącego: późniejsze sprostowujące wyniki pokazało, że praktycznie nikt mnie nie chciał hehehe.&lt;br /&gt;Dalej: przy nadwyrężeniu jakiegokolwiek mięśnia, krew &lt;i&gt;nie sika&lt;/i&gt;, a nawet nie kapie.&lt;br /&gt;Next: pingwin to symbol Linuxa. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tux" target="_blank"&gt;Click!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Aha, adnotacja do 3mc3dw4: przypominam, że do Jaśminy nic nie mam :P xD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do Philipka&lt;/b&gt; - no master, może kiedyś arta o filozofii swobodnego biegania napiszę, ale w to wątpię. Nie potrafię pisać tekstów. Co innego jest opisywać coś, jak to wygląda z mojej strony, i w dodatku robić to tylko dla siebie. Naprawdę nie potrafię inaczej. Nad newsem z życzeniami dla Aliena kombinowałem ponad godzinę, a i tak 80% spisałem z googli (te 20% to pomysł CSW z &lt;a href="http://parkour.pl" target="_blank"&gt;parkour.pl&lt;/a&gt; :P).&lt;br /&gt;Ty to umiesz pisać :) Wszystko Ci łatwo przychodzi. Chciałbym tak umieć... :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do Elfa&lt;/b&gt; - post odpowiednio zmodyfikowany. PS Nic do Ciebie nie mam, tylko wypadałoby od czasu do czasu, założyć białą koszulę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do każdego&lt;/b&gt; - proszę o nierozpowszechnianie fragmentów postów i (szczególnie!) adresu tego bloga bez mojej wiedzy i zgody. (kopyrajtsy w stopce)&lt;br /&gt;Każdy post może być kilkukrotnie zmodyfikowany bądź usunięty w zależności od skutków  opublikowania treści. Tak samo z komentarzami. Jeśli naruszają czyjeś dobro zostaną usunięte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS3 Może wreszcie ktoś skomentuje to co napisałem ?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115764784112429033?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115764784112429033/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115764784112429033' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115764784112429033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115764784112429033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/09/przemylenia-filozofia.html' title='Przemyślenia. Filozofia.'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115635569824581972</id><published>2006-08-23T19:54:00.000+02:00</published><updated>2006-08-23T20:25:10.473+02:00</updated><title type='text'>Changes. Little.</title><content type='html'>Ojojoj. Ale dawno mnie nie było... hohoho i jeszcze dłużej ;) Już najwyższa pora, by wrzucić parę kilo (dokładnie 10,8) ;)&lt;br /&gt;Nawet karteczkę sobie przygotowałem z tym, co by tu opisać, bo znając życie moja perfekcyjna pamięć (a jak) nie pozwoliłaby mi na wszystko :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To może po koleji...&lt;br /&gt;&lt;b&gt;31 lipca&lt;/b&gt; (o godzinie 15:00) i &lt;b&gt;5 sierpnia&lt;/b&gt; (13:00) odbyły się dwa treningi z serii "TdT" :)&lt;br /&gt;Na ten pod koniec lipca przyszło 15 osób :) niby nic, ale zawsze. Fajnie było, jak zwykle.&lt;br /&gt;Co do drugiego... tutaj, pokaźna już grupka ludzi skakała wokół Hydro :) Naliczyłem 51 osób... jednak nie wszyscy jumpali... czekając na rozpoczęcie wpadła grupka 10 osób... a gdy przyszła pora na rozgrzewkę, powiedzieli, że oni nie ćwiczą... ale co z tego... po kwadransie przyszły jakieś dziewczyny (widać że znajome), to oni zaczęli szpanować przed nimi... tylko czym? Gdy przychodziła pora na coś większego (troszkę) np. 8 stópkowe precki to oni z dala od ćwiczących.. czyżby forma padała :&gt; ?&lt;br /&gt;Mnie trochę kostki bolały, więc nie uczestniczyłem we wszystkim ;) Poza tym, jakoś taka banda ludzi mi nie odpowiada.. lubie ciszę, spokój... a jednak tu trochę tłoczno było, choć każdy mógł spróbować...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm... nie wiem, co teraz, więc może jakieś podsumowanie zbliżającego się końca wakacji... a dokładnie czasu przez który nic nie dodawałem na blogu ;) ...&lt;br /&gt;Czy ja wiem, chyba nic nowego... Mam oryginalne Nike :) Zarąbiste, bialuśkie... i fajniuśkie spodenki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zostałem głównym WebMasterem portalu &lt;a href="http://overground.com.pl" target="_blank" style="text-decoration: none;"&gt;OverGround.com.pl&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, co dało mi większe możliwości rozwoju (m.in. musiałem się nauczyć trochę MySQL'a) oraz znajomości :) Trochę ziomków przybyło :)&lt;br /&gt;Co do OG: trochę to było śmieszne... poopowiadam... na OG 18 lipca KORraN dał w newsie, że szuają programisty-webmastera.. no to wysłałem swoją mniej oficjalną propozycję, która została zaakceptowana :) Może to było przez to, że jako jedyny zgłosiłem swoją kandydaturę na to stanowisko :&gt; Nie wiem, ale jakoś udało mi się pozostać w ekipie :)&lt;br /&gt;Od początku, KORraN poinformował mnie, o co chodzi: miał zostać zmieniony system zarządzania treścią (CMS)... Dawny OverGround opierał się na XOOPSie, ale z relacji Admina był on niewygodny, a ja się dowiedziałem, że nie jest najbezpieczniejszy :) Proponował Joomlę, ale dobrze, że z niego zrezygnował... Wybór padł na F3Site... CMS Ferrariego z KŚE :) I był to dobry wybór dla obu stron. Szybki, mały i cały czas rozwijający się system :) Ja zostałem beta testerem, jednocześnie zgłaszając błędy i sugestie... które mam nadzieję, z czasem zostaną zrealizowane, prawda??? :)&lt;br /&gt;Na dwa dni przed końcem lipca dostałem msg od KORraNa, że mam przenieść system... i mam się wyrobić tak, by 1ego wystartować na nowym jądrze... yy lekko fajnie było... tylko że roboty od zarąbania.. &lt;i&gt;trochę&lt;/i&gt; przenoszenia... Jak opowiedziałem pewnemu ziomkowi z KŚE jaką mam robotę, chłopak mi powiedział, że &lt;i&gt;jakby miał zmienić system zarządzający 4p na inny, i nawet jakby był najważniejszym adminem, i tak by tego nie zrobił&lt;/i&gt;... czyli w skrócię "&lt;i&gt;easy&lt;/i&gt;"... przeniosłem wszystko poza komentarzami... które dopiero ostatnio przerzuciłem, bo ich troszkę było... tylko kodowanie schrzaniłem, więc od nowa... jeszcze kilka małych bugów i rzeczy odnośnie interfejsu do poprawienia, ale da się zrobić...&lt;br /&gt;Co tam jeszcze... powstał dział na &lt;a href="http://www.leparkour.pl" target="_blank"&gt;leparkour.pl&lt;/a&gt; "OverGround" (zgadnijcie, o jakiej tematyce ;)), na którego dostałem moda :)&lt;br /&gt;Kontynuując info o czarnym forum... powstał pokój na IRC (#leparkour.pl@irc.quakenet.org), "&lt;i&gt;!! mateusz !!&lt;/i&gt;" dał sobie bana (z tego co wiadomo, niechciał moderować syfem, jaki robi się na forum), "&lt;i&gt;Alien123&lt;/i&gt;" został junior-adminem i pewnie jakieś tam inne zmiany również były :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując główny temat... Czyli PK :)&lt;br /&gt;Opublikowany został &lt;b&gt;Dokument o Łódzkim Parkour&lt;/b&gt;, który możecie ściągać &lt;a href="http://rapidshare.de/files/27842101/lodzki_parkour.wmv.html" target="_blank"&gt;stąd&lt;/a&gt;, a opinię na jego tamat możecie czytać &lt;a href="http://www.leparkour.pl/viewtopic.php?t=10869" target="_blank"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Jeden z nielicznych filmów, który w rzeczywistości oddaję prawdę o pk :) Brakuję tylko historii tego &lt;i&gt;sportu&lt;/i&gt; i możnaby wysłać do TV :)&lt;br /&gt;Jakby Was zachęćic do oglądania go... znajoma po jego obejrzeniu (wraz z rodziną) tak się nakręciła, że do opisu na GG wstawiła (cytuję) "&lt;i&gt;kocham parkour&lt;/i&gt;". Podobno ma zacząć trenić, ale w to wątpię :P Jedno wiem: nie chce (próbować) skakać w spódniczce, bo jej brat by się ślinił :P (zlewa).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio wyszedł &lt;b&gt;&lt;i&gt;Flow Train&lt;/i&gt; Krecika i Miloxa&lt;/b&gt; z Speed n' Style... świetny film :)&lt;br /&gt;Download &lt;a href="http://www.yousendit.com/transfer.php?action=download&amp;ufid=8A6622CF7E9D8EB1" target="_blank"&gt;here&lt;/a&gt;, comments &lt;a href="http://www.leparkour.pl/viewtopic.php?p=142607" target="_blank"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o moje umiejętności, to niewiele wzrastają... dziś kolejny dzień szósteczki (Weidera) - polecam dla wszystkich :) Powoli ćwiczę precka na 9 stópek (niom :)), wczoraj przełamałem się zrobić Thiefa (a później Lazy'iego) za Ibisem (już nie jesteś sam, Krzychu ;)), robię kinga na precka na botaniku, tam gdzie maniek nie może :P i ogólnie zacząłem pracować nad flow...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze sobie poopowiadam :)&lt;br /&gt;W poniedziałem poszedłem z Marcinem Q. na zdrowię :) co w tym ciekawego? Że gdy idzie się z normalnymi ludźmi, i normalnych się spotyka :) Why? Bigos: chcąc wejść na drewniak od d**y strony zatrzymał nas gościu, i miłym, informującym tonem stwierdził, że &lt;i&gt;niezależnie od naszej wiedzy pragnie nas uświadomić, że plac jest od dwóch miesięcy zamknięty, i on nam nie zabrania wchodzić na jego teren, ale również nie jest odpowiedzialny za możliwe konsekwencje naszych czynów&lt;/i&gt; (prawie tak powiedział ;)).&lt;br /&gt;Gdy już byliśmy w środku, inny Pan oznajmił, &lt;i&gt;byśmy uważali na siebie, bo drewno może być spruchniałe&lt;/i&gt; :)&lt;br /&gt;A kicając po kamykach na botaniku, pewna para została oświecona - poznała nazwę "&lt;b&gt;Parkour&lt;/b&gt;" ("Le" dodał Marcin). Aha korzystając z okazji: przedimek (czy jak to się tam zwie) "&lt;i&gt;Le&lt;/i&gt;" jest przeniesiony z francuskiego i imvho nie powinien być stosowany za granicami Francji, choć się już przyjął do mowy potocznej wtajemniczonych. Dlaczego? A czy np. do nazw pochodzących z niemieckiego dodajemy &lt;i&gt;Der&lt;/i&gt;/&lt;i&gt;Das&lt;/i&gt;/&lt;i&gt;Die&lt;/i&gt; ? Raczej nie :P A francuski też ma swoje ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej: wczoraj (wt.), poszedłem z Trzepaxem (Młodyellow'em, Danielem i Wiewiórem) przejść się po miejscówkach, a dziś udałem się ze Stachem do Botanika :) Deszcz na padał, zaraz przestawał, znów zaczął, przestał i tak w kółko... ale akurat skakaliśmy kiedy mokro nie było ;) jak się rozpadało, poszliśmy pozwiedzać ogród... szczerze mówiąc, jest na prawdę duuuuuży... dorwaliśmy fajne owocowe drzewka, posmakowało się ziół i spacerkiem wróciliśmy w nasze okolice... nic szczególniego nie widzieliśmy, no może poza dziewczynką na smyczy... wracając weszliśmy do Biedronki przy Manufakturze, gdzie ochroniarz się na mnie uwziął... myślał, że coś ukradliśmy... pokazałem mu, że nie mam nic w plecaku, to mu się łyso zrobiło (był łysy już wcześniej, ale pomińmy to ;)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A właśnie.. Wiewiór opowiedział mi kilka historii... w skrócie, musicie się strzec Panów policjantów, bo czepiają się wszystkiego, w szczególności legalnych komórek i cyfrówek w futerałach oraz publicznego okazywania uczuć z płcią przeciwną ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eh, przez praktycznie cały sierpień sam trenię... niestety chłopaki (Krzychass n' Rafał) pojechali na obóz sportowy i tam laski zarywają :P&lt;br /&gt;Podobno dziś wracają (?) to będzie fajnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jakiś czas chodzę na treningi z Mańkiem i Kurą, czasem sobie w chińczyka pogramy (na manhattanie) - a ja znalazłem trudniejszego (chyba) na drewniaku ;)&lt;br /&gt;I jakoś czas leci...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm co tam jeszcze... mam GBC Special Pokemon Version (Yellow) + gra Pokemon Yellow (za 80zl z Łodzi to nawet, nawet :)) i fajno się pyka... upolowałem GBC Special Pokemon Version - Gold/Silver, tylko coś z gościem kontakt straciłem :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja mom zaczęła być dla mnie tolerancyjna (chodzi o to, że mam fajną tapetę i tło Mirandy). Tylko teraz cały czas prosi, bym powiadomił ją kiedy będę szedł na spacer z jakąś dziewczyną - funny, nie? żałosne dokładnie).&lt;br /&gt;Obrazki przedstawiam poniżej... chodzi o to, że nic nie mówi, a co do tapety, to chce taką w robocie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;a href="http://img241.imageshack.us/img241/2162/mangagirlxn5.png" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img241.imageshack.us/img241/2162/mangagirlxn5.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://img159.imageshack.us/img159/6268/djmirandabgnc2.png" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img159.imageshack.us/img159/6268/djmirandabgnc2.th.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kontynuując sprawy dotyczące najlepszego komunikatora wielopluginowego Open Source - Mirandy:&lt;br /&gt;pojawiła się stabilna wersja programu, oznaczona numerem &lt;b&gt;0.5&lt;/b&gt;;&lt;br /&gt;funkcjonuje nowa wersja protokołu ICQ (0.3.7.2), pojawiło się kilka nowych wtyczek (np. informujący, co aktualnie leci w WinAmpie - przydatne - info jako toolTip) i ogólnie gitezzz :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robie czeńdż topika.&lt;br /&gt;Byłem w Częstochowie (13.08.2006) pomodlić się za tatę, a kilka dni później byliśmy w cerkwii Św. Olgi (16.08. oraz 19.08.) pomodlić się w tym samym celu... fajnie jest w Cerkwi :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm... nie wiem, co tu jeszcze napisać... aa właśnie, myślę, żeby zacząć robić stronki za cash... jak ktoś by chciał stronkę, piszcie :)&lt;br /&gt;Kurczak, muszę wreszcie zabrać się za mój program do rejestru.. świetny projekt, tylko gorzej z chęćmi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio dużo french hh ściągam... wielka muzyka... m.in. Arsenic (&lt;i&gt;Regarde le monde&lt;/i&gt;), francuski Coolio czyli Disiz La Peste i jego kawałek &lt;i&gt;Soldat De La Paix&lt;/i&gt;, Fabe (&lt;i&gt;L'argent façile&lt;/i&gt;), Hocus Pocus (&lt;i&gt;Brouillon&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;J'attends&lt;/i&gt;), Intouchable feat. Tonton David (&lt;i&gt;La gagne&lt;/i&gt;) i Sinik (&lt;i&gt;La Cite Des Anges&lt;/i&gt;)...&lt;br /&gt;Zacząłem wracać do Tiesta (&lt;i&gt;Dreamtime&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Adagio for strings&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;Love comes again&lt;/i&gt;) i ATB (all tracks)... ale o j-pop'ie nie można zapomnieć! Ayumi Hamasaki, Akina Takaya, Ezaki Toshiko, Kumi Koda, Nino i Round Table (miły dla ucha &lt;i&gt;Book End Bossa&lt;/i&gt; oraz poprostu piękny soundtrack z anime "&lt;i&gt;Chobits&lt;/i&gt;" czyli &lt;i&gt;Let Me Be With You&lt;/i&gt;) i inni... albo ściągnąłem ~300mb muzy z Pokemonów... może wielu nie rajcuje fabuła czy gra, ale muzyka zachwyca... choćby OST z 3rd czy 4th movie... piękne dźwięki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powtórzę to co kiedyś komuś mówiłem: wystarczy czuć beat, a muzyka pozwoli osiągnąć stan lepszy niż dają narkotyki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Peace.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS Pozdrawiam wszyyyystkich ziomków! Między innymi Coldpeer'a, Ferrari'ego, gkr'a, Sushiego, gorala, krwawegojepetta, 3mc3dw4, girl od śliniącego się brata, Stacha (Spidera), Alien'a123, KORraN'a, Lazarusa, Philipka, Mańka, Krzychassa, Rafała, Spirala, młodego żółtego, Daniela, Stacha (Wiewióra), X'a, Kurę, mamę, ś.p. tatę, siostrę, babcię, drugą babcię, wuji i ciotki i odleglejszą rodzinkę, księdza proboszcza, księdza Walentego, Józefa, Marcina i też Batiuszków z łódzkich dekanatów w szczególności księdza biskupa :)&lt;br /&gt;Jeszcze ludzi z Plus GSM'a, providerów my neta, tych z Borlandu, odpowiedzialnych za FireFoxa, Mirande, Winampa, TotalCommandera, Abyssa, Notepada dla Win98 (NIE pozdrawiam całego m$'a!), tych z Nintendo, Google inc., dyrektora Ibisu, tych od MPK, tych z MPO, wszystkich fanów Pokemonów, DJów, programistów i traceurów z całeeeego świata... no i tych, których mi się nie chciało tu wymieniać :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115635569824581972?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115635569824581972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115635569824581972' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115635569824581972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115635569824581972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/08/changes-little.html' title='Changes. Little.'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115418786814319521</id><published>2006-07-29T17:33:00.000+02:00</published><updated>2006-07-29T17:50:14.350+02:00</updated><title type='text'>Jest dobrze... ?</title><content type='html'>Kolejny mały wypadek do opisania :)&lt;br /&gt;Ale tym razem maluśki :)&lt;br /&gt;A mianowicie wreszcie wrócił Krzychas i postanowiliśmy iść do Botanika.&lt;br /&gt;Spotkaliśmy się o 14 na PW (Plac Wolności) i poszliśmy Nowomiejską. Trza się rozgrzać, więc zaproponowałem serię 3runu przez stoliki do szachów. Krzysiu niepewny... więc pokazałem mu, że się da :)&lt;br /&gt;Lecę pierwszy: King, King i... złe lądowanie, a mianowicie ciężar ciała za bardzo poleciał do przodu i poprostu się wywaliłem... za szybko robiłem Konga i przez pęd trochę pojechałem na ziemi... a upadek był piękny... akurat prawą stroną... ale pomijając: wstałem, dokończyłem serię Kingów (jeszcze 2 stoły). Wracając zrobiłem 3 Kashe i Dasha. I spokojnie poszliśmy do Ogrodu.&lt;br /&gt;A co do obrażeń: lekko zadrapane kolano i trochę nad nim, na łokciu będzie ładny strup i co najpiękniej mi wyszło... Wygląda to jakbym sobie odkroił część ramienia :) poprostu ślicznie... &lt;br /&gt;Wracając, Krzychu pojechał do domciu dziewiątką, ja tylko kilka przystanków, a później szedłem przez 1 Maja, następnie skręciłem w jakąś zadupną ulicę, którą doszedłem do Legionów, a później to z łebka...&lt;br /&gt;W domciu umyłem rany, lekko szczypały, ale kto by się tam przejmował ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując: zacząłem wakacje, z codziennym małym wypadkiem (doszło, że przez pierwsze 7 dni lipca miałem 7 ładnych strupów :)).&lt;br /&gt;Po wczorajszym rozwaleniu główki, i dzisiejszej glebie, śmiem twierdzić, że do końca wakacji zrobię sobie niezłe "kuku". Ale będzie dobrze. Na wózku, też będę trenował... Kręcąc kólka, ręcę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha, &lt;b&gt;w poniedziałek, o 15 na Hydro, organizowany jest trening, z serii "TdT" ("Traceur dla Traceura"), prowadzony przez Borysa.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Wszystkich ćwiczących i nie tylko zapraszam :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115418786814319521?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115418786814319521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115418786814319521' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115418786814319521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115418786814319521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/07/jest-dobrze.html' title='Jest dobrze... ?'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115401237013816438</id><published>2006-07-27T15:49:00.000+02:00</published><updated>2006-07-27T22:03:29.666+02:00</updated><title type='text'>Nic specjalnego.</title><content type='html'>Tak jak w tytule. Tak poprostu z nudów opiszę sobie co robiłem od piątku :)&lt;br /&gt;Więc w piątek poszedłem z Wiewiórem i młodyellow-em (Trzepax Team) na Zdrowie...&lt;br /&gt;Spotkaliśmy się pod pomnikiem Mojrzesza w Śledziu. Powłaziliśmy, a później na miejscówkę przy Manufakturze (trza przecież pokazywać ludziom, gdzie można robić dłuuuugiego balance'a, czy turny z cat'em ;)). Szliśmy Zachodnią w stronę Północnej, gdy nagle odezwał się mój brzuch. "&lt;i&gt;Lekko&lt;/i&gt;" bolał... ale co tam ;) jakoś doczołgałem się do Placu Wolności... chłopaki pomogli mi ;) A tak na serio to tak bolał, że myślałem, że jednak z wypadu nici... i agrafki też nie było... :P Ale jednak przy Pietrynie ustawione były spryskiwacze... mnie tam wszystko jedno. Wlazłem i... stałem przez ~20s. Krótko? Może, ale fajnie jak z taką "małą" pompą lodowata woda uderza ci w plechy... ale jakoś to mnie postawiło na nogi... poszliśmy Legionów, kupiliśmy coś do picia, i jakoś przeżyłem... a ból brzucha spowodowany był porannym śniadaniem... Caluśka chałka + litr mleka... Pamiętajcie, nie przejadajcie się! Szczególnie w upalne dni!&lt;br /&gt;Wypad ogólnie fajny i wogóle było spox. Wiem jedno: Wiewiór zajebiste Dash'e robi. Tylko pogratulować i uczyć się od niego...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od soboty masa roboty :)&lt;br /&gt;A mianowicie przerzucałem theme pewnego cihociemnego servisu o PK z XOOPSa na F3Site... Szykują się zmiany... Ale o tym jeszcze się dowiecie ;)&lt;br /&gt;Właściwie nad skórką siedziałem do wczoraj, czyli do końca środy... Ciężko, ale jakoś się udało...&lt;br /&gt;F3Site ma braki, ale jednak zarządzanie nim jest stosunkowo lepsze (łatwiejsze) niż taką Joomlą (następca Mambo)...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo czasu nad tym siediałem... Ale oczywiście treniłem, żeby kondychy nie zawalać ;) Od poniedziałku robię kółeczka wokół śledzia... niby nic, ale zróżnicowany teren + 1,5km :) Robię dwa kółka z niewielkim odpoczynkiem, co okrążenie... Jak na mnie to nieźle... trza kondychę trzymać :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do domu komp... skórkę udało mi się przerzucić, ale (nie bójmy się użyć słów) popierdolony i dziurawy IE to shit, i qrde nie interpretuje poprawnie CSSów i qrde będę musiał posiedzieć nad stylami... ale to niedługo...&lt;br /&gt;akurat nawinęła mini definicja IE z basha...&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;lt;blerVa&amp;gt; IE sluzy do przegladania internetu z twojego komputera i na odwrot.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Święta prawda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i muszę się pochwalić, że Karpiową, którą teraz pozdrawiam, nauczyłem uploadować pliki na eFTePeka by wyświetlać je jako WWW (webpark)... znająć życie, ona nadal nie wie, co "umie" (logowanie się pod IE i uploading plików poprzez Copy-Paste to na prawdę, wielka sztuka...)...&lt;br /&gt;Poza tym, wynikła przypadkiem rzecz, z której się zlewałem...&lt;br /&gt;Chciała zmienić passy (hasło) na wp, i ładuję się na stronę, wpisuje stare i dwukrotnie nowe i tu chuj! ni zmienia! mówię, żeby zrobiła screena, spakowała i wrzuciła to na mojego kompa... udało się! (nom, sam nie wierzę ;) joke.)&lt;br /&gt;Otwieram RARa, a w środku... 3mb'owy RTF. To jest zdolna, co? olać, odpalam i screen, of course. Ale ja widzę, że niby w porządku... więc pisze do niej, i jej sis bo akurat na kompa weszła, że mnie chodzi, a im nie, więc niech same se kombinują... po chwili olśnienie. Lookam na screena i widzę długiego scrolla, przewiniętego w dół. Szybka dedukcja, porównianie menu użytkownika i problem odnaleziony. Dziewczyna chce zmienić hasło, nie będąc zalogowanym. To trzeba być zdrowo niepełnosprytnym &lt;lol&gt;...&lt;br /&gt;Olać, change topic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eh... wakacje... przyjemnie iść ulicą i co chwilę odwracać się by popatrzeć na ładne dziewczyny... a mi zotaje tylko zatracanie się w sobie :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ostatnio na &lt;a href="http://forum.ks-ekspert.pl" target="_blank"&gt;KŚE Forum&lt;/a&gt; dorwałem kilka ciekawych linków, które umieszczam poniżej. Po ich opisach można się kapnąć o co kaman, jak to skejci mówią (lol). Aha należy ówcześnie zarejestrować się na forum. Na górze jest odnośnik do tego. Polecam, bo warto :)&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://forum.ks-ekspert.pl/index.php?showtopic=80579" target="_blank"&gt;pomocy!! by żywiciel&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://forum.ks-ekspert.pl/index.php?showtopic=30324" target="_blank"&gt;Jak zagadać dziewczynę by gokudbz&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://forum.ks-ekspert.pl/index.php?showtopic=87363" target="_blank"&gt;Miłość, jakie to uczucie ? by galileusz&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak widać, KŚE != tylko komputery :P&lt;br /&gt;i coś na poprawę humoru każdego - opis nawiększych siar przy podrywaniu. Można go znaleźć &lt;a href="http://db.tlen.pl/temat.php?id_p=10461&amp;id_f=63" target="_blank"&gt;&lt;u&gt;tutaj&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;. Full zlewy :) 20 stron czystego płaczu ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i pochwale się na koniec super fajną rzeczą:&lt;br /&gt;rozciąłem sobie głowę :) fajnie, co? hehehe.&lt;br /&gt;A tak na serio małe rozcięcie - dlugość na ~2cm, a wcięcie w głowę (w dół) na około 2-3mm. Jeahhh rzondzem i wymiotam :P&lt;br /&gt;Ciekawe kogo interesuje przyczyna... no dobra, ale nie ma się czym chwalić... Skakałem z przeszkody (~2,5m) na trawę... wybiłem się wysoko i lecę w dół... niby trawa, ale nie udało mi się poprawnie upaść, i po upadku na ziemię i automatycznym rollu łeb przejechał po ziemi... lookałem wcześniej i było czysto... podczas rolla usłyszałem szkło... czyżby? nie wiem, ale siła upadku zrobiła ze łbem swoje... a najlepsze, że zdarzyło się to akurat jak szliśmy do domu :P Wracamy ze zdrowia (ja, Tomek P. &lt;i&gt;Ahmed&lt;/i&gt; [brat cHackera :P] i Sushi &lt;i&gt;Sasiu&lt;/i&gt; czy jak tam go zwią ;)), gdzie teżse cuś zrobiłem (podczas orbienia gwiazdy, lub czegoś co jąmiało przypominać, przygryzłem język i kolanami uderzyłem w szczękę - chwila lądowania, - która cały czas mnie boli, o języku nie wspominając...) i postanowiliśmy powbijać się na pomnik Mojrzesza (fajnie, bo już wchodzę na pół metra od pomnika :) poza tym jakimś młodym to się podobało.. pytali gdzie można się tego uczyć, a jak poszliśmy zaczęli próbować - oczywiście niżej ;)), a później go 2home przez siłkę... czy coś co ją przypomina :) no i tam się to stało... ale żyję więc looz :) przecież się nie zabiłem, nie? Więc już wiem (chyba) jak lądować - co będę ćwiczył ;) poza tym, dziewczyny nie mam, więc tylko mom by mi szkoda było... więc skacze dalej...&lt;br /&gt;Ale jest git :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i na samiuśki koniec podam fragment listu, jakiego dorwałem na forum Dozy Kultury o2, pisanego zapewnę przez młodego człowieka...&lt;br /&gt;W skrócie: pokaz prawdziwego slangu prawdziwych skate :P (jakby ktoś nie interpretował znaczenia &lt;u&gt;niektórych&lt;/u&gt; (:P) słów, to piszcie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;div style="margin:0px;padding:0px;text-align:center;"&gt;Yo ziomale!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Tracham sobie dziś bryką jak wporzo umcyk, z ziomalem pingpongiem.&lt;br /&gt;Nagle lookam, a tu śmiga dojara, szmaty ma cool, aż widać jej majtki z uzdą, na gałach matriksy, normalnie zajebaszczo. Koleś szybko zlepil balwana i pyta - sciemniamy? Nie chciałem, bo z niego przygas i zawsze trzodę robi. No i widać że to blachara, a moja bryka to trabant po tuningu. Mi to tito, ziomal, mówię, palimy trampki, jutro tejknę od zgreda fure i pościemniamy, zresztą dziś nie mam genów nawet na ciurlanie dropsa. Poza tym jutro pogrzeb a ja czeski jestem i nie chcę rano schizować. Ziomal walnął karpia i looka na mnie jakbym miał errora ale gada MTV brachu -sobie możesz nawet bić Niemca po kasku jak lubisz. Uderzyliśmy jeszcze do Maca i wrzuciliśmy po wieśmaku a potem na chawire.&lt;br /&gt;&lt;div style="margin:0px;padding:0px;text-align:right;"&gt;Yo! Spox! Pozdro!&lt;/div&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha drobna zmiana w układzie blogu. Nowsze posty będą dodawane od góry, a nie od dołu, jak jest w chwili obecnej.&lt;br /&gt;Dlaczego? W zwyczaju mam rozpisywanie się, a szukać początku posta łatwe jest tylko w pierwszym od góry ;) Poza tym, gdyby tekst (tekst, linijka po linijce, słowo po słowie) układał się od dołu do góry, to może i mogłoby zostać :) ale tak to lekko trudno szuakć postów w tekście ;) i trochę trudno czytać od początku blog...&lt;br /&gt;Teraz będzie wygodniej ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(wiem, że nie potrafię tłumaczyć)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jednak chyba ta opcja jest blocknięta. jak znajdę, to przestawię :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115401237013816438?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115401237013816438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115401237013816438' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115401237013816438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115401237013816438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/07/nic-specjalnego.html' title='Nic specjalnego.'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115339274795890459</id><published>2006-07-20T12:37:00.000+02:00</published><updated>2006-07-20T12:55:11.583+02:00</updated><title type='text'>Trening 19.07.</title><content type='html'>Krótka i zwięzła relacja z ~4h treningu.&lt;br /&gt;Standardowo głównym ogranizatorem był Radek. Podczas niego miała zostać wybrana grupa osób, prowadzących akcję "Traceur dla Traceura". Czas wakacji, większych treningów. Belka nie zawsze może się rozdwoić, by poprowadzić częste treningi.&lt;br /&gt;Patriota wybrał Krecika, Mańka i Borysa. Powiedział również, że może z czasem dojdzie do nich Bonus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyszło 18 osób. Planowano początek na 15:00, ale rozpoczęto jakiś kwadrans później. W międzyczasie urządziliśmy "Skok po Pepsi" ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Belka się rozgrzewał, a Borys zaczął trening. Najpierw filozofia. To była prawdziwa lekcja pk. Nie będę tutaj się rozpisywał, ale zadam kilka pytań, na które niech każdy sam sobie odpowie...&lt;ul style="list-style-type: circle;"&gt;&lt;li style="margin-top: 3px;"&gt;Czym jest dla Ciebie Parkour?&lt;/li&gt;&lt;li style="margin-top: 3px;"&gt;Po co to robisz?&lt;/li&gt;&lt;li style="margin-top: 3px;"&gt;Jaki jest cel w tym?&lt;/li&gt;&lt;li style="margin-top: 3px;"&gt;Po co (np.) wielokrotnie skaczesz przez dany murek?&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po mowie chłopaków i rozgrzewce było dużo ćwiczeń... Podsumowując, było to niełatwe podsumowanie TS '06.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do ćwiczeń były te na równowagę i opanowanie ciała, a co do pk to precki, gapy, lazy, ciche skoki i zeskoki, popy, cat leap'y, sprint i tym podobne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takich treningów ma być więcej, więc chętnych zapraszam na przyszłe. O ich datach możecie się dowiedzieć z &lt;a href="http://www.le.parkour.pl" target="_blank"&gt;Białego&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.lepakour.pl" target="_blank"&gt;Czarnego&lt;/a&gt; Forum Le Parkour oraz z Łódzkiego &lt;a href="http://www.pklodz.xt.pl" target="_blank"&gt;&lt;i&gt;Portalu&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115339274795890459?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115339274795890459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115339274795890459' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115339274795890459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115339274795890459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/07/trening-1907.html' title='Trening 19.07.'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115339176628973538</id><published>2006-07-20T12:34:00.000+02:00</published><updated>2006-07-27T07:46:08.900+02:00</updated><title type='text'>Fuckin' life.</title><content type='html'>Eh... Wreszcie postanowiłem opisać trudną rzecz... może póki co jako dziennik...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobota, 8 lipca 2006r.&lt;br /&gt;Po powrocie z trzeciego dnia TS '06 i odpoczynku, zadzwonił telefon. Chwilę później zawołała mnie mama i powiedziała: "Tata... nie żyje..."&lt;br /&gt;&lt;center&gt;...&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Niedziela, 9 lipca.&lt;br /&gt;Postanmowiliśmy niezwłocznie udać się tam, gdzie zmarł, do wsi położonej pomiędzy Białymstokiem, a Hajnówką.&lt;br /&gt;Spakowaliśmy się i zabraliśmy ślubny garnitur ojca - z tego co wiadomo, w tym chciał zostać pochowany.&lt;br /&gt;O godzinie 14:23 z Łodzi Fabrycznej był pociąg do Białegostoku. O 17:00 przesiadka w Warszawie Centralnej i równo o 20:00 byliśmy w Błd (takie odnaczenie nadało PKP).&lt;br /&gt;Niestety, ostatni PKS do Hajnówki odjechał 10 minut temu, więc nie pozostało nam nic innego jak znalezienie noclegu. Na szczęście, niedalego Dworca był Hotelik dla kierowców (pekaesów). Cisza nocna dopiero o 22 więc postanowiliśmy się przejść. Po pozostawieniu bagażów udaliśmy się na Dworzec PKP i zapisaliśmy planowane godziny odjazdów pociągów (do Łodzi i Warszawy)..&lt;br /&gt;Powróciliśmy do Hoteliku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniedziałek.&lt;br /&gt;6:10 na dworcu PKS. Autobus stał i czekał. Około 7:30 byliśmy na miejscu.&lt;br /&gt;Powitaliśmy się z ciotkami (siostrami) i babcią (mamą taty).&lt;br /&gt;Po godzinie 9 zadzwonił telefon z zakładu pogrzebowego w sprawie odzieży dla zmarłego, a około 15 przyjechali po ubranie. Kilka minut po 19 przywieziono trumnę z ciałem, a wujek około 20 przywiózł Batiuszkę, który odprawił modlitwy, a od 20:30 trwało nocne czuwanie przy grobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtorek.&lt;br /&gt;O 8:00 przywieziono Batiuszkę, odprawił ostatnie pożegnanie i za trumną przeszliśmy przez wieś, do krzyża.&lt;br /&gt;Około 9 rozpoczęło się dwugodzinne nabożeństwo w Cerkwi, po którym nastąpiło pochowanie taty.&lt;br /&gt;Po nim rodzina i znajomi udali się na stypę urządzoną przez najbliższą rodzinę zmarłego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak wyglądały pierwsze dni pobytu tam. Trochę oficjalnie, ale cuż.&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że niektórym przybliżyłem prawosławne obrzędy pochówku.&lt;br /&gt;Aha informacja dodatkowa: tutaj odprawia się nabożeństwa za zmarłego w 9 dniu od śmierci (if dieDay==Pn 9thDay=Wt), 40. i w rocznicę śmierci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff, a teraz coś od siebie...&lt;br /&gt;Hmm... nikt by się nie spodziewał. Zmarł mając równo 50 lat.&lt;br /&gt;Wielka strata... a ja pozostałem w męskim gronie sam. Wujków nie liczę. Eh, kilka lat temu zmarł mój ojciec chrzestny (utopił się? nikt w to nie wierzy), teraz Pan zabrał tatuśka i... trzeba sobie jakoś radzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pobyt tam wzmocnił mnie zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Również dowiedziałem się rzeczy o sobie, i o mojej rodzinie.&lt;br /&gt;Ciężko, oj cięzko. Nadal w to nie wierzę, że straciłem ojca. Wydaje mi się to nieprawdopodobne. Wręcz niemożliwe. Jak to tak?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowiedziałem się, jak to wkońcu jest: w kościele prawosławnym, razem z chrztem otrzymuję się komunię i bierzmowanie. Więc rezultatem tego jest, że dwukrotnie miałem komunię. To znaczy, że komunia udzielona w kościele katolickim nie była pierwszą :|&lt;br /&gt;Dowiedziałem się również o swojej siostrze. Jaka jest. Po mojemu, ona to wszystko ma gdzieś. Kompletnie nie przeżywała żałoby, radowałą się, śpiewała, tańczyła, wygłupiała, bawiła i co tylko mogła. Dopiero jak ktoś ją okrzyczał, że powinna się jakoś zachowywać, choćby przed gośćmi to chwilowo przestawała. Nie rozumie co się stało? A może nie chce? A może ją właśnie to nie obchodzi? Nie wiem. Pewne jest to, że nie potrafi się zachować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczyłem również jak moja mama jest silna psychicznie. Wytrzymała całą noc przy grobie, w dodatku utrzymała się na nogach przez 2h w cerkwi i jeszcze pomagała przy Stypie.&lt;br /&gt;Łzy spływały u każdego, co dziwne nie jest. Ale co kto odczuwał w sercu... zrozumie tylko ten, kto to poczuje ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opuszczę już ten temat, bo wywołuje piękne, lecz obecnie bolące wspomnienia...&lt;br /&gt;&lt;center&gt;...&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłem tam równe 7 dni.&lt;br /&gt;Przez ten czas wiele myślałem o tym, co się stało, ale nie mogłem zatracić się w tym.&lt;br /&gt;Jako, że trwa żałoba, tam telewizor i radio włączane nie było. Komputera nie ma. Gazet akurat nie było, jak i we wsi żadnego sklepu, by być na bieżąco (pierwszą gazetę czytałem w drodze powrotnej do Łodzi).&lt;br /&gt;Co do panujących tam warunków, jak dla mnie były sprzyjające. Nie powiem idealne, ale wiem, że większość osób nie wytrzymałoby życia na wsi. Przynajmniej tam gdzie mieszka moja babcia. Why? Brak ciepłej wody (należy gotować). Brak wanny czy prysznica (zlew+miski). Toaleta ~50m od chaty itp.&lt;br /&gt;Ale mi to odpowiada. Nie trzeba schodzić z trzeciego piętra by być na powietrzu, można się umyć na dworzu, dodatkowo jak taki upał to jest fajnie, woda, pomimo że tak jak w większości miejsc chlorowana, to zawiera wiele minerałów i jest smaczniejsza niż taka łódzka kranówa, poza tym powietrze. Przyjemnie oddychać... Wogóle natura... To jest najpięniejsze... Wiele osób mnie wyśmieje, ale to na prawdę jest piękne... Aż łza się kręci w oku... ale niewielu mnie zrozumie... Jestem pewien, że przyrodniczą zajawę mam po ojcu...&lt;br /&gt;Przyjemnie o zachodzie słońca udać się za stodołę i jak najdłużej wpatrywać się w czerwone niebo i słońce, chowające się za widnokręgiem, oświetlające morza złocących się zbórz... Szkoda, że nie wziąłem aparatu :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby nie zatracać się, znalazłem sobie zajęcie - trening. Naprzeciw chaty jest boisko po dawnej szkole. M.in. dwie bramki (bez siatek) i wspaniałe miejsce do treningu, wspinaczki etc. Wielki kwadrat szczebelkowy. Opisywać nie potrafię, może kiedyś zrobię zdjęcie :) ale trenować nie mogłem bo całe boisko było odnawiane.&lt;br /&gt;Trening... Parkour to moje życie... A przecież to nic innego jak sposób poruszania się... Nikt nie powiedział, że zastosowanie jego jest wyłącznie możliwe w mieście... Wieś = płoty, murki, barierki, dachy, pola, kamienie, głazy, rowy, drzewa i pnie po nich, i wiele inych rzeczy... Dzięki treningowi nocnemu wiem, jak robić poprawnego Rolla. Więc go cały czas ćwiczyłem, przez co poharatałem sobie rękę. Można zapytać, skoro dobry roll to ręka winna być cała, więc dlaczego tak nie było? Ano bo ćwiczyłem na polu, gdzie była świeżo skoszona trawa (m.in. zboża) - takie długie i mocne, co pionowo z ziemi wychodzą, najczęściej żółte, i z ziarnami na końcu :) Ścina się je zwykłe 5~10cm nad ziemią, więc jest część wystająca. I ona strasznie mocna jest, a przy robieniu rolla, wbija się w rękę, dlatego jest poharatana. Zawile tłumaczę, ale może ktoś zrozumie.&lt;br /&gt;Poza tym, ćwiczyłem ręce, monkey'a z jednej nogi, revers'a przez lewą rękę, gate'y i tym podobne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widziałem jeża, ale podejść do niego nie mogłem, bo był pod drzewem mocno oblęganym przez wielkie (2-4cm) chrząszcze... Poza tym, jakieś 5m od płotu podwórka chodził sobie bociek! Tak, taki na długich i chudych czerwonych nogach, cały biały z długim i czerwonym dziobem. Co uwielbia francuską kuchnię! Jeszcze nigdy tak blisko żadne większe zwierzę nie było. No może poza żubrem, o którym kiedyś mi opowiadał tata... Z nikąd na naszym podwórku pojawił się duży żubr! Eh... wspomnienia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Eh, nie wiem, jak to teraz będzie, pozostają treningi i wiara w siebie... trzeba trzymać się i pomagać mamie jak się da... bo siostra tego robić nie będzie...&lt;br /&gt;Pozdro 4all.&lt;br /&gt;Nie wiem, ale pewnie jeszcze będę ten post edytował... pozdro.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115339176628973538?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115339176628973538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115339176628973538' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115339176628973538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115339176628973538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/07/fuckin-life.html' title='Fuckin&apos; life.'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115329967318528891</id><published>2006-07-19T10:59:00.000+02:00</published><updated>2006-07-19T13:17:06.826+02:00</updated><title type='text'>Training Session 2006 (day 3rd/end - 8 lipca '06)</title><content type='html'>Teraz treściowo: o 16 zbiórka. Na ~90min przed spotkankiem, Belka na Black Forum poinformował o wcześniejszej godzinie - &lt;b&gt;15:30&lt;/b&gt; na Hydro (jak zwykle ;)). Kilka minut po czasie jeden z obecnych powiedział coś, co zostało mi w pamięci... "&lt;i&gt;A cuż to za piękna niewiasta?&lt;/i&gt;" i... Pojawił się spóźniony Radek :) (rozpuszczone własy + problemy z komunikacją).&lt;br /&gt;Po szybkiej wymianie poglądów wybraliśmy trasę... Miała być Matka Polka, ale zrezygnowano z tego i...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miejscówka #1 - Dworzec Łódź Kaliska.&lt;br /&gt;Murek przed nim :) Ćwiczone głównie Precision Jumpy (różne poziomy), Tic Tac + Cat Leap i Pop. Poszliśmy w głąb dworca... a właściwie na górkę... na dach tej ściany gdzie odbywa się &lt;i&gt;Meeting of Styles&lt;/i&gt; (festiwal Graffiti)...&lt;br /&gt;Ćwiczone Precki... a młodzi szpanili flipami... eh, Wy, czytający ten post, pamiętajcie!: &lt;b&gt;Flipy != Parkour&lt;/b&gt;. Chcesz &lt;i&gt;poflipować&lt;/i&gt;? Przerzuć się na Street Stunts.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Poszliśmy&lt;/u&gt; na drugą miejscówkę... do Ogrodu Botanicznego (&lt;i&gt;Botanik&lt;/i&gt;).&lt;br /&gt;Właśnie przez to, że udaliśmy sią na pieszo, jakoś zgubiliśmy trochę osób, które były na początku... Na kaliskim naliczyłem 27 osób, a pod koniec botanika tylko 17... Czyżby słaba kondycha? :&gt;&lt;br /&gt;Radek pokazał tutaj trochę miejscówek, ćwiczyliśmy Precki, wspinaczkę, poruszanie się po drzewach, Cat Leapy i tym podobne... Tutaj trochę czasu spędziliśmy... Było spoko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skończyliśmy w okolicach 21:00... Wszyscy udaliśmy się na krańcówkę tramwaju nr 9 i każdy pojechaaał... Po drodze kilka osób wysiadło, a ja razem z Krecikiem, jego ziomem, X'em i Krzychasem pobiegliśmy (i to dosłownie) na czekającą trójkę na Kościuszki... Oj szybki bieg... w dodatku mało co nie potrąceni zostaliśmy przez szalonego taksówkarza z kremowego Mercedesa (pozdrawiamy ;)), który wyprzedzał tramwaj na skrzyżowaniu :/&lt;br /&gt;Jak się okazało nie było po co wysiadać z dziewiątki, gdyż ona skręcała na trasę trójki... ale już mniejsza z tym... ;) Krzychu uciekł przy Zamenhofa, a ja z X przy Mickiewicza... Reprezentacja Speed n' Style'u pojechała dalej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Podsumowanie&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Dzień #1 - trening wytrzymałościowo - kondycyjny.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Wszyscy byli zadowoleni, niezależnie od poziomu zmęczenia. Poznaliśmy wiele ciekawych technik i ćwiczeń. Poprostu zajedwabiście było...&lt;br /&gt;Dzień #2 - trening nocny.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Spać się nie chciało, wreszcie poznaliśmy tajniki udanego rolla i my mom pozytywnie nakręciła się co do PK :)&lt;br /&gt;Dzień #3 - trening technik Parkour.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Było fajnie, tylko trochę na dużo daaalekich Precision Jumpów... Ale tak to spoko... Poza tym, na zakończenie, Radek pochwalił się ładnymi podniebnymi combosami...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym, zalety fizyczne tego treningu to nie wszystko... zacytuję post Krecika z Black Forum...&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Treningi z Radkiem bardzo mi pomogły. Pierwszy w systemie rozgrzewki i treningu siły oraz w wytrzymałości, drugi oczywiście we flow i w sprawach technicznych, a trzeci… no właśnie… przez trzeci trening zacząłem coraz bardziej poznawać siebie i rozumieć po co trenuje. Zrozumiałem, że nie można się poddawać przeszkodą, ale należy mieć do niej odpowiedni szacunek. Również zauważyłem, że im bardziej się skupiam na przeszkodzie tym lepiej mi wszystko wychodzi, co wcześniej było dla mnie czarną magią.&lt;br /&gt;Sądzę, że Radek miał powód i cel by zrobić te treningi. Po pierwsze chciał nam sprezentować techniki PAWA, pod drugie chciał nam pokazać jak trenować siłę, wytrzymałość, technikę i psychikę, a po trzecie chciał byśmy zrozumieli po co ćwiczymy i co ćwiczymy. Ja to odbieram jako wielką przyjacielską pomoc dzięki której zrealizowałem trzy punkty podane na górze. Bardzo mu dziękuje za poświęcenie i utrwalam niezbity szacunek do niego.&lt;br /&gt;Życzę Ci powodzenia Radku w zdobywaniu przeszkód we Francji w te wakacje oraz w całym życiu. Pozdrawiam&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic dodać, nic ująć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115329967318528891?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115329967318528891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115329967318528891' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115329967318528891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115329967318528891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/07/training-session-2006-day-3rdend-8.html' title='Training Session 2006 (day 3rd/end - 8 lipca &apos;06)'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115329951475069979</id><published>2006-07-19T10:51:00.000+02:00</published><updated>2006-07-19T11:14:46.156+02:00</updated><title type='text'>Training Session 2006 (day 2nd - 7 lipca '06)</title><content type='html'>Trening nocny. To jest największe podsumowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uważam to spotkanie za jedno z lepszych, pomimo że nie uczestniczyłem do końca, ale o tym za chwilę. Najpierw opiszę, jak i co było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczęcie treningu zapowiedziano na 22:00. Wkońcu nocny, nie? Trzeba było powiedzieć mamie, bo nie wypada inaczej. Oczywiście, sama by mnie nie póściła, ale dałem radę ją przekonać, by wybrała się ze mną oraz... Krzychasem i jego rodzicami. On miał ten sam problem, ale udało się iść na ugodę :)&lt;br /&gt;15 minut po dwudziestej pierwszej wyszliśmy z domu. Był tramwaj, więc szybko dojechaliśmy na miejsce spotkania z rodzinką Krzyśka - o wpół do byliśmy pod bankiem na skrzyżowaniu Sienkiewicza i Piłsudskiego. Po piętnastu minutach pojawili się, i poszliśmy pod Hydro. Po drodze, przy przejściu za Ibisem zostawiliśmy rodziców i szybkim zejściem na dół udaliśmy się w ustalone miejsce.&lt;br /&gt;Równiuśko, o 22:00 przybył Radek. Zaczęliśmy od razu: rozgrzewka. Oficjalnie każdy miał ją przeprowadzić we własnym zakresie, ale i tak wzorem wszystkich był Belka :P&lt;br /&gt;Uff... później wiele się działo, i opiszę co mi pamięć mówi... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Był spokojny i szeroki balance po krawędzi Hydro, po drodze jakieś 5~10m przejścia na rękach (układ ciała trochę na cat leap'a), później troche jumpów... z rozbiegu należało wskoczyć na hydro... dla tych nieobeznanych, kilka fotek tego miejsca:&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img405.imageshack.us/img405/4716/img34777ve.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img405.imageshack.us/img405/4716/img34777ve.th.jpg" style="border: 1px solid black;" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://img405.imageshack.us/img405/1462/img34789uv.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img405.imageshack.us/img405/1462/img34789uv.th.jpg" style="border: 1px solid black;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://img405.imageshack.us/img405/5397/img34805rd.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img405.imageshack.us/img405/5397/img34805rd.th.jpg" style="border: 1px solid black;" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://img405.imageshack.us/img405/8165/img34829rr.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://img405.imageshack.us/img405/8165/img34829rr.th.jpg" style="border: 1px solid black;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;Z góry przepraszam za jakość fotek. Aha ostatnio odmalowali to miejsce, więc kolorystycznie może się lekko różnić ;)&lt;br /&gt;Zdjęcia Grigorij'a z &lt;a href="http://www.le.parkour.pl" target="_blank"&gt;le.parkour.pl&lt;/a&gt;.&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, były różne poziomy trudności, ale standardowo najgorzej z psychiką... :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugim zdjęciu wyraźnie widać taki "drugi" zielony daszek, czy jak to tam się nazywa... od drugiej strony należało wskoczyć na niego na cat leap'a, następnie podciągnąć się na niego i tam (na górze) była seria precision jumpów...&lt;br /&gt;Część osób skakała, a druga miała naukę Rolla... I to chyba najlepsze z tego treningu... W necie tego nie ma... ale fajnie, że Radek postanowił pomóc innym... Nawet doświadczeni skorzystali, bo źle to robili :P&lt;br /&gt;Ćwiczyliśmy również cichego precka... na krawędzi Hydro od strony z czwartej fotki, mieliśmy skoczyć jak najdalej, jednocześnie jak najciszej... Trudne!&lt;br /&gt;Przy okazji tutaj ćwiczyliśmy również szybkie wbijanie się na tą krawędź i wskok na nią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnie poszliśmy w okolice przejścia dla niepełnosprawnych za Ibis (było trochę widzów, z pobliskiej restauracji).&lt;br /&gt;Zaczęliśmy od razu: wbieg na ścianę (na lewo od przejścia gdzie jest płotek), ale głównie ćwiczenie rąk - należało jak najszybciej umieścić ręce u podnóża płotku, następnie odbić od niego je i położyć na płotku. A później dowolnym sposobem przejście za płoteczek. Krzychu tutaj sobie krzywdę zrobił :P&lt;br /&gt;Na samym przejściu ćwiczone były Tic Tac'i i tym podobne.&lt;br /&gt;Na płotku obok ćwiczony był wskok na niego i utrzymanie się. Psychicznie najtrudniejsze ćwiczenie, bo w dół, za płotem było ~2m...&lt;br /&gt;Po tych ćwiczonkach dostaliśmy zadanie od Belki - należało w 5 sekund, z jak największym urozmaiceniem, przebiec całe przejście. Z ziemi, na górę. Łatwe i fajne :)&lt;br /&gt;W ramach odpoczynku musieliśmy przejść przez przejście w pozycji jak do pompek - ręce na krawędzi z przodu, nogi na niej z tyłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dalej poszliśmy na podobne przejście przy Galerii Łódzkiej.&lt;br /&gt;Nie ma co dużo się rozpisywać - ćwiczone głównie Precision Jumpy, ale również turny i różne vaulty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym poszliśmy pod Bank Pekao SA na skrzyżowaniu gdzie na początku spotkałem się z Krzyśkiem.&lt;br /&gt;Zaczęliśmy od King-kong'a z preckiem, a później właściwie każdy robił co chciał... były popy, kingi, precki, vaulty, różniaste combosy etc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poziom trudności wzrastał, a czas szybko leciał...&lt;br /&gt;Wybiła północ. Rodzicom już nie chciało się czekać i oglądać wszystkiego, więc tak skończyliśmy trening nocny. Było spoko, a za rolla wielkie thx dla Belki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aha dodatkowo napiszę, że z tego co wiem, to trening trwał do 2 w nocy, i praktycznie obeszli cały Manhattan, aż do szkoły z pierwszego dnia... ale w sumie siedzieli do trzeciej, bo jak zostało tylko kilka osób Radek poopowiadał o PK i jak tam było w Warszawie (RBCR)...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115329951475069979?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115329951475069979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115329951475069979' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115329951475069979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115329951475069979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/07/training-session-2006-day-2nd-7-lipca.html' title='Training Session 2006 (day 2nd - 7 lipca &apos;06)'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-19837277.post-115221350226165364</id><published>2006-07-06T21:17:00.000+02:00</published><updated>2006-07-19T11:48:47.326+02:00</updated><title type='text'>Blog. Reaktywacja. :P || TS 2k6</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;b&gt;W e l c o m e&amp;nbsp; b a c k.&lt;/b&gt;&lt;/center&gt;Uff, dawno mnie nie było... postanowiłem znów od początku zacząć prowadzić ten blog.. Są wakacje, nie chce mi się nic przy kompie robić, to może czasem blog odwiedzę.&lt;br /&gt;Wakacje.. miałem tak dużo planów... skończyć program do rejestru dla Windows98 SE, miałem nauczyć się kilku przydatnych rzeczy w PK.. ale jakoś nie idzie... mija dopiero drugi tydzień wakacji, ale jedyną rzeczą którą czynię to poranne biegi i lekkie pakowanie.. przydałoby się poprawić kondycję i sprawność fizyczną... i na dobrą sprawę to jest mój jedyny rzeczywisty cel tych wakacji.&lt;br /&gt;Hmm... co teraz napisać... może od początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Le Parkour&lt;/b&gt; - styl życia maluśkiej części współczesnej młodzieży, polegający na przemieszczaniu się prosto z punktu A do punktu B, bez tzw. punktów C, czyli różniastych obejść. Dla osób postronnych bezmyślne skakanie przez barierki czy po dachach. Dla nas jest to wolność, piękne uczucie, towarzyszące przy wykonywaniu różnych kombinacji. Dla wielu jest to śmieszne i niech takie zostanie. Jak to mówi Pascal Brodnicki, "&lt;i&gt;to styl życia, passsja...&lt;/i&gt;" :)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Traceur&lt;/b&gt; - osoba czująca co to PK i wolność pochodząca z niego.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Parkourowiec&lt;/b&gt; - osoba uprawiająca PK, ale traktuje go jak sport.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To w skrócie &lt;u&gt;moje&lt;/u&gt; definicja PK i związanych z tym osobami.&lt;br /&gt;Dużo podobnych rzeczy można przeczytać na stronce squadu, ale po opublikowaniu tego posta robie indexa, informującego o jej zamknięciu.&lt;br /&gt;Powody? Lepiej troche potrenować, i zrobić porządnego moviesa (i dział tutorials ;)). Ale głównym powodem jest to, że nasz ziomuś, Rafaello, ma przerąbane i nie może "rozwijać się" z nami... Pozdro and respect 4him.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff a teraz krótki opis "&lt;b&gt;Training Session 2006&lt;/b&gt;" (day 1st).&lt;br /&gt;Dziś o godzinie 11, na słynnym (mniej lub bardziej) "Hydro" miało miejsce spotkanie traceurów z Łodzi.&lt;br /&gt;Spotkanie miało na celu poprawienie kondychy, zapoznanie z ćwiczeniami (pokazanymi jednemu z przedstawicieli Parkour Patriots przez francuzów (Red Bull City Rage)) no i zwiekszenie wytrzymałości...&lt;br /&gt;Początek prosty: spotkanie na Hydro. Radek, przedstawiciel PP przyniósł przenośny odtwarzacz, było troche jajec z bateriami, ale wszystko było okej. Troche muzy przed wszystkim, ale nawet nie zaczęliśmy, a tutaj przyszła jakaś babka i zaczęła coś nawijać. Zapewne chodziło jej, że muzyka jest za głośno, a tuż obok było miejsce rozgłośni radiowej "Eska Rock" (chu..stwo)... muza została ściszona, po chwili znów głośno, ale zebraliśmy się wszyscy i udaliśmy się w inne miejsce, a dokładnie "podwórko" Szkoły Podstawowej numer 2.&lt;br /&gt;Zaczęło się powoli i powoli się skończyło... nie pamiętam wszystkiego, co robiliśmy i w jakiej kolejności do tego podchodziliśmy, ale opiszę, co wyciągam z pamięci :)&lt;br /&gt;&lt;ul style="margin: 0px; list-style-type: disc;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Standardowe ćwiczenia rozciągające (no może nie takie znów standardowe)...&lt;br /&gt;Podczas stania w rozkroku należało położyć na ziemi całe przedramienie obu rąk (szpagat z rozciąganiem),&lt;br /&gt;Stojąc prosto ze złączonymi nogami należało zgiąć się tak, by głowa dotykała nóg (skłony), skrętoskłony,&lt;br /&gt;Podnoszenie nóg - utrzymujemy się na jednej nodze, drugą, &lt;u&gt;wyprostowaną&lt;/u&gt;, podnosimy jak najwyżej (minimum wysokość pasa - ~90&amp;deg;^) i utrzymujemy min. 30s... później zmiana nóżki...&lt;br /&gt;Albo stojąc w lekkim rozkroku zataczamy kręgi ciałem, a dokładnie głową i kręgosłupem (qrde, nie wiem, jak sie nazywa część od pasa w górę, ale w każdym razie właśnie tą częścią ciała) robimy "wymachane" kółeczka, zginając kręgosłub tak, by był prostopadły do pasa, i właśnie na wysokości pasa robimy kółeczka. Standardowe ćwiczenie, ale trudne do opisania :/&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Noga up - Na zmianę podnosimy lewą i prawą nogę (prosto, przed siebie), conajmniej na wysokość pasa, ale zalecane okolice twarzy (wysoooko ;)) - tak jakbyśmy mieli kopnąć coś...&lt;br /&gt;Noga up kólko - wyżej opisane ćwiczenie, tylko robimy coś jak kólisty kop - najpierw noga up, a później robimy nią półkole (kiedy schodzi do ziemi) - przykład (prawa noga): &lt;b&gt;|)&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Łódka (?) - leżąc na ziemi &lt;u&gt;na brzuchu&lt;/u&gt;, będąc wyprostowanym, złączone nogi unosimy jak najwyżej, głowę z kręgosłupem również jak najwyżej, a ręce można położyć na np. plecach, by nie utrudniały nam tego ćwiczenia. W takiej postawie leżymy min. minutę.&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Pompeczki - tzw. "kołyska", czyli leżąc w oparciu na rękach i palcach stóp (standardowo) poruszamy ciało do przodu (do góry) i po chwili w tył (dół).&lt;br /&gt;Były również dwu- i trój-poziomowe pompki. Poprostu należało się kilkukrotnie zatrzymać podczas ponoszenia na rękach. Było to o tyle trudne, że na ręce nakładany był różny nacisk, zależny od położenia ciała. Zawile tłumaczę. Weźmy, że ziemia to poziom zerowy. Jak zrobimy pompeczkę i jesteśmy w górze, to jesteśmy jakieś 50cm nad ziemią. W pompkach dwu-poziomowych było tak: ziemia - 25cm - 50cm. Tak dla przykładu.&lt;br /&gt;W trój pewnie coś koło 0 - 15 - 30 - 50... Strasznie ciężkie...&lt;br /&gt;Były również (prawie) standardowe pompki... a dokładnie na pierwszych trzech palcach (kciuku, wskazującym i środkowym).. czy również na zewnętrznej części dłoni, odwróconych w naszą stronę (jeśli poplątałem: układ jak do standardowej pompki, paznokcie dotykają ziemi = odwrócona dłoń, w całości dotykająca ziemi)... Ja ledwuśko-ledwuśko zrobiłem jedną... ale za to na trzech palcach z sześć zrobiłem :)&lt;br /&gt;Były również na jednej ręce (rozkrok leżąc na ziemi - wtedy opieramy się na nogach i jedną ręką pompujemy).&lt;br /&gt;I chyba najtrudniejsze, a mianowicie dwójkowe. Dobieraliśmy się po dwie osoby. Jedna ułożona się jak do pompki, druga była przed nią (osobą) i nogi założyła jej (pierwszej osobie) na bark. Podwójne pompki... strasznie trudne...&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;"&lt;i&gt;Monkey Walking&lt;/i&gt;" czyli poruszanie się jak małpka (można mówić, że "na czworaka", ale pośladki winny być na równi z kręgosłupem, a najlepiej niżej, a co do nóg, to poruszamy się zmiennie: prawa ręka - lewa noga, lewa ręka - prawa noga. Oprócz chodzenia do przodu było i do tyłu, of course. Prooste.&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Chodzenie (?) - proste. Chyba każdy to miał. Wyskok z jedną nogą do góry i chwilowe zatrzymanie się (w górze) tej jednej nogi... oczywiście ugięta w kolanie.. coś a la supermen... takie jakieś dziwne chwilowe skojarzenie ;)...&lt;br /&gt;i do tyłu też, tylko że bardziej jakbyśmy robili rowerek z tyłu... :)&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Szybkie bieganie. Sposób na dobry start i bieg. A dokładnie chodzi o pochylony kręgosłup do przodu i nogi stawianie bardziej do siebie. A dokładnie prosta ilustracja. Standardowo stawiamy obok siebie, praktycznie tak jakbyśmy jeździli na rowerze (nie chodzą na boki, tylko poruszają się przód-tył (i góra-dół), ale NIE po boki (&lt;strike&gt;lewo-prawo&lt;/strike&gt;).&lt;br /&gt;Standardowy bieg: &lt;b&gt;||&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;A tutaj nogi bardziej z boków wychodzą, coś takiego: &lt;b&gt;/\&lt;/b&gt; (przy pochylonym ciele).&lt;br /&gt;Zapewne chodzi o dynamiczne stawianie kroków. Przy prostej sylwetce inaczej unosimy nogi. Chyba... Ale niech każdy sam popróbuje... ;)&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Żabki - niby nic, ale cały czas powinno się być w przysiadzie, ręce położone na szyji i ich wogóle nie powinniśmy od niej odrywać... poprostu jumpujemy (z prostym kręgosłupem) :)&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Precek jump - na danym odcinku robi się serię: 1. Precision jump (poprostu, nie potrzeba do tego murków, płotków etc); 2. po wylądowaniu wyskok w górę, ale ręce i nogi do tyłu (wygięcie) - jak opisana wyżej &lt;i&gt;łódka&lt;/i&gt;, tylko że w pionie. Teraz znów pkt.1, później 2. ...&lt;br /&gt;Precek jump 2 - tak jak wyżej, tylko że w pkt.2 zamiast wyskoku w górę robicie rolla... proste? chyba...&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;(Nie)spokojny odpoczynek... leżymy bokiem. Nogi również bokiem (qrde, bym nie wpadł na to ;)), tylko że w porównaniu do standardowego leżenia ciężar ciałą opieramy na rękch, które &lt;b&gt;nie&lt;/b&gt; są wyprostowane, tylko zgięte w łokciu i całę przedramienie jest odwrócone w kierunku nóg. Aha sylwetka ciała musi być prosta!&lt;/li&gt;&lt;br /&gt;&lt;li&gt;Murek (a dokładnie ćwiczenia przy nim) - tutaj robiliśmy proste ćwiczenie, jak np. "krzesełko" - opieramy się całymi, wyprostowanymi plecami o ścianę, jednak na tyle nisko, że nasza postawa ze ścianą za plecami układa się jak mała literka "&lt;b&gt;h&lt;/b&gt;" (90&amp;deg;).&lt;br /&gt;Były również standardowe skłony: by palcami u rąk dotknąć jak najniżej nóg. Oczywiście nic nie jest takie proste. Haczyk? Nie można było oderwać pośladków od ściany :P&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;Aha ćwiczenie jak bieganie, &lt;i&gt;Monkey walking&lt;/i&gt;, żabki, precki etc. odbywały się na odcinku ~50m.&lt;br /&gt;Część wyżej opisanych treningów możecie znaleźć również &lt;a href="http://www.trenuj.krkpk.com/trening.php" target="_blank"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uff... to chyba tak z grubsza, co dziś robiliśmy... wszystko zajęło nam ~1,5h (w sumie od 11:30 do 13:00), ale później poszliśmy obok czternastki poskakać... I jakoś było... przy okazji mamy kilka nowych zastosowań (właściwie ćwiczeń) na trzepakach tylko z górną poczęczą :)).&lt;br /&gt;Każdy kto był to wie, że było fajnie. Troche picia było i spox. Oczywiście mineralki i oranżady. Serio.&lt;br /&gt;Jednak tylko SilenT DrangoS chyba nie lubią zdrowego trybu życia... jarają :/&lt;br /&gt;Ich wybór. Ale fajnie było, zabawnie, ludzi się poznało i poprostu git.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro trening nocny... Start 22:00 na Hydro. Kto chce, niech przyjdzie. Ja chyba ide z mom. Lepsze to, niż wogóle nie iść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle o PK... Ale ten blog raczej nie będzie tylko o Parkour...&lt;br /&gt;Wakacje... Wakacje wakacjami, ale jednak pustka w sercu pozostaje. I chyba stary mój zwrot: nie mam i nie będę miał szans u rzadnej fajnej dziewczyny... ;(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdro 4all i respect dla osób, które na serio przeczytały te ~9kb czystego tekstu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/19837277-115221350226165364?l=unhappy-traceur.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/feeds/115221350226165364/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=19837277&amp;postID=115221350226165364' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115221350226165364'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/19837277/posts/default/115221350226165364'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://unhappy-traceur.blogspot.com/2006/07/blog-reaktywacja-p-ts-2k6.html' title='Blog. Reaktywacja. :P || TS 2k6'/><author><name>JA ;]</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://img134.imageshack.us/img134/2295/rbkavamu9.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
