Blog of UnHappy traceur.
Whose make me smile ?

27 lipca 2006

Nic specjalnego.

Tak jak w tytule. Tak poprostu z nudów opiszę sobie co robiłem od piątku :)
Więc w piątek poszedłem z Wiewiórem i młodyellow-em (Trzepax Team) na Zdrowie...
Spotkaliśmy się pod pomnikiem Mojrzesza w Śledziu. Powłaziliśmy, a później na miejscówkę przy Manufakturze (trza przecież pokazywać ludziom, gdzie można robić dłuuuugiego balance'a, czy turny z cat'em ;)). Szliśmy Zachodnią w stronę Północnej, gdy nagle odezwał się mój brzuch. "Lekko" bolał... ale co tam ;) jakoś doczołgałem się do Placu Wolności... chłopaki pomogli mi ;) A tak na serio to tak bolał, że myślałem, że jednak z wypadu nici... i agrafki też nie było... :P Ale jednak przy Pietrynie ustawione były spryskiwacze... mnie tam wszystko jedno. Wlazłem i... stałem przez ~20s. Krótko? Może, ale fajnie jak z taką "małą" pompą lodowata woda uderza ci w plechy... ale jakoś to mnie postawiło na nogi... poszliśmy Legionów, kupiliśmy coś do picia, i jakoś przeżyłem... a ból brzucha spowodowany był porannym śniadaniem... Caluśka chałka + litr mleka... Pamiętajcie, nie przejadajcie się! Szczególnie w upalne dni!
Wypad ogólnie fajny i wogóle było spox. Wiem jedno: Wiewiór zajebiste Dash'e robi. Tylko pogratulować i uczyć się od niego...

Od soboty masa roboty :)
A mianowicie przerzucałem theme pewnego cihociemnego servisu o PK z XOOPSa na F3Site... Szykują się zmiany... Ale o tym jeszcze się dowiecie ;)
Właściwie nad skórką siedziałem do wczoraj, czyli do końca środy... Ciężko, ale jakoś się udało...
F3Site ma braki, ale jednak zarządzanie nim jest stosunkowo lepsze (łatwiejsze) niż taką Joomlą (następca Mambo)...

Dużo czasu nad tym siediałem... Ale oczywiście treniłem, żeby kondychy nie zawalać ;) Od poniedziałku robię kółeczka wokół śledzia... niby nic, ale zróżnicowany teren + 1,5km :) Robię dwa kółka z niewielkim odpoczynkiem, co okrążenie... Jak na mnie to nieźle... trza kondychę trzymać :)

Po powrocie do domu komp... skórkę udało mi się przerzucić, ale (nie bójmy się użyć słów) popierdolony i dziurawy IE to shit, i qrde nie interpretuje poprawnie CSSów i qrde będę musiał posiedzieć nad stylami... ale to niedługo...
akurat nawinęła mini definicja IE z basha...
<blerVa> IE sluzy do przegladania internetu z twojego komputera i na odwrot.
Święta prawda...

A i muszę się pochwalić, że Karpiową, którą teraz pozdrawiam, nauczyłem uploadować pliki na eFTePeka by wyświetlać je jako WWW (webpark)... znająć życie, ona nadal nie wie, co "umie" (logowanie się pod IE i uploading plików poprzez Copy-Paste to na prawdę, wielka sztuka...)...
Poza tym, wynikła przypadkiem rzecz, z której się zlewałem...
Chciała zmienić passy (hasło) na wp, i ładuję się na stronę, wpisuje stare i dwukrotnie nowe i tu chuj! ni zmienia! mówię, żeby zrobiła screena, spakowała i wrzuciła to na mojego kompa... udało się! (nom, sam nie wierzę ;) joke.)
Otwieram RARa, a w środku... 3mb'owy RTF. To jest zdolna, co? olać, odpalam i screen, of course. Ale ja widzę, że niby w porządku... więc pisze do niej, i jej sis bo akurat na kompa weszła, że mnie chodzi, a im nie, więc niech same se kombinują... po chwili olśnienie. Lookam na screena i widzę długiego scrolla, przewiniętego w dół. Szybka dedukcja, porównianie menu użytkownika i problem odnaleziony. Dziewczyna chce zmienić hasło, nie będąc zalogowanym. To trzeba być zdrowo niepełnosprytnym ...
Olać, change topic.


Eh... wakacje... przyjemnie iść ulicą i co chwilę odwracać się by popatrzeć na ładne dziewczyny... a mi zotaje tylko zatracanie się w sobie :/

No ostatnio na KŚE Forum dorwałem kilka ciekawych linków, które umieszczam poniżej. Po ich opisach można się kapnąć o co kaman, jak to skejci mówią (lol). Aha należy ówcześnie zarejestrować się na forum. Na górze jest odnośnik do tego. Polecam, bo warto :)
  pomocy!! by żywiciel
  Jak zagadać dziewczynę by gokudbz
  Miłość, jakie to uczucie ? by galileusz
Jak widać, KŚE != tylko komputery :P
i coś na poprawę humoru każdego - opis nawiększych siar przy podrywaniu. Można go znaleźć tutaj. Full zlewy :) 20 stron czystego płaczu ;)

No i pochwale się na koniec super fajną rzeczą:
rozciąłem sobie głowę :) fajnie, co? hehehe.
A tak na serio małe rozcięcie - dlugość na ~2cm, a wcięcie w głowę (w dół) na około 2-3mm. Jeahhh rzondzem i wymiotam :P
Ciekawe kogo interesuje przyczyna... no dobra, ale nie ma się czym chwalić... Skakałem z przeszkody (~2,5m) na trawę... wybiłem się wysoko i lecę w dół... niby trawa, ale nie udało mi się poprawnie upaść, i po upadku na ziemię i automatycznym rollu łeb przejechał po ziemi... lookałem wcześniej i było czysto... podczas rolla usłyszałem szkło... czyżby? nie wiem, ale siła upadku zrobiła ze łbem swoje... a najlepsze, że zdarzyło się to akurat jak szliśmy do domu :P Wracamy ze zdrowia (ja, Tomek P. Ahmed [brat cHackera :P] i Sushi Sasiu czy jak tam go zwią ;)), gdzie teżse cuś zrobiłem (podczas orbienia gwiazdy, lub czegoś co jąmiało przypominać, przygryzłem język i kolanami uderzyłem w szczękę - chwila lądowania, - która cały czas mnie boli, o języku nie wspominając...) i postanowiliśmy powbijać się na pomnik Mojrzesza (fajnie, bo już wchodzę na pół metra od pomnika :) poza tym jakimś młodym to się podobało.. pytali gdzie można się tego uczyć, a jak poszliśmy zaczęli próbować - oczywiście niżej ;)), a później go 2home przez siłkę... czy coś co ją przypomina :) no i tam się to stało... ale żyję więc looz :) przecież się nie zabiłem, nie? Więc już wiem (chyba) jak lądować - co będę ćwiczył ;) poza tym, dziewczyny nie mam, więc tylko mom by mi szkoda było... więc skacze dalej...
Ale jest git :)

No i na samiuśki koniec podam fragment listu, jakiego dorwałem na forum Dozy Kultury o2, pisanego zapewnę przez młodego człowieka...
W skrócie: pokaz prawdziwego slangu prawdziwych skate :P (jakby ktoś nie interpretował znaczenia niektórych (:P) słów, to piszcie ;)

Yo ziomale!

 Tracham sobie dziś bryką jak wporzo umcyk, z ziomalem pingpongiem.
Nagle lookam, a tu śmiga dojara, szmaty ma cool, aż widać jej majtki z uzdą, na gałach matriksy, normalnie zajebaszczo. Koleś szybko zlepil balwana i pyta - sciemniamy? Nie chciałem, bo z niego przygas i zawsze trzodę robi. No i widać że to blachara, a moja bryka to trabant po tuningu. Mi to tito, ziomal, mówię, palimy trampki, jutro tejknę od zgreda fure i pościemniamy, zresztą dziś nie mam genów nawet na ciurlanie dropsa. Poza tym jutro pogrzeb a ja czeski jestem i nie chcę rano schizować. Ziomal walnął karpia i looka na mnie jakbym miał errora ale gada MTV brachu -sobie możesz nawet bić Niemca po kasku jak lubisz. Uderzyliśmy jeszcze do Maca i wrzuciliśmy po wieśmaku a potem na chawire.
Yo! Spox! Pozdro!



Aha drobna zmiana w układzie blogu. Nowsze posty będą dodawane od góry, a nie od dołu, jak jest w chwili obecnej.
Dlaczego? W zwyczaju mam rozpisywanie się, a szukać początku posta łatwe jest tylko w pierwszym od góry ;) Poza tym, gdyby tekst (tekst, linijka po linijce, słowo po słowie) układał się od dołu do góry, to może i mogłoby zostać :) ale tak to lekko trudno szuakć postów w tekście ;) i trochę trudno czytać od początku blog...
Teraz będzie wygodniej ;)

(wiem, że nie potrafię tłumaczyć)

jednak chyba ta opcja jest blocknięta. jak znajdę, to przestawię :)